Reklama

Bezkrólewie na Grzybowskiej

Opublikowano: pt, 2 paź 2020 00:00
Autor:

Bezkrólewie na Grzybowskiej - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Nie ma innego wyjścia. Andrzej Prokop z Jugowa ostrzega, że przy ul. Grzybowskiej zostanie zamontowana kamera, która będzie rejestrować tych, którzy wyrzucają śmieci i robią syf obok kontenerów.

Na Grzybowskiej nic się nie zmienia. Śmieciowy sajgon jak był, tak jest nadal. - Nie możemy się z tym uporać. Powiedziałem w urzędzie gminy, żeby zamontowali tablice ostrzegawcze, że wysypywanie śmieci grozi karą, ale urzędnicy stwierdzili, że to nic nie daje, bo takie zamontowali na ul. Olimpijskiej. Choć ja uważam, że efekty są. Byłem tam chyba 7 razy i teraz jest tam czysto. Jednak ludzie potrafi ą się dostosować jeżeli wiedzą, że za coś zostaną ukarani - ocenia Andrzej Prokop. Bezkrólewie Prokop nie przekonał gminnych urzędników, dlatego na Grzybowskiej jak mówi mieszkaniec panuje nadal bezkrólewie. - Różne ryby, odpady. To jest tragedia. To miejsce publiczne, przy chodniku, koło budynków. Przyjeżdżają w nocy i wyrzucają wszystko. Pełno butelek, pełno wszystkiego. Ludzie są na tyle leniwi, że im się nawet nie chce do kosza wrzucić. Nie ma innego sposobu, więc zamontuję kamerę, która będzie wszystko rejestrować. Nawet w Rumunii czegoś takiego nie ma – mówi zbulwersowany Andrzej Prokop. Prezes bez odpowiedzi W lipcu na temat problemów mieszkańców ul. Grzybowskiej z radnymi gminy rozmawiał Grzegorz Kuzak, prezes Noworudzkich Usług Komunalnych. Do dziś jednak problem rozwiązany nie został, a Grzybowska tonie w śmieciach. - Byłem na spotkaniu z radnymi. Wszyscy doszliśmy do wniosku, że trzeba te gniazda segregacyjne zlikwidować, bo one są niczyje i nikt za nie nie odpowiada. Nikt też nie panuje nad tym, co się w tych miejscach dzieje. Dużo jest miejsc takich, w których mieszkańcy robią sobie swoje własne składowiska odpadów - mówi Grzegorz Kuzak, prezes Noworudzkich Usług Komunalnych. - Każdy pojemnik powinien mieć swojego właściciela, który dba o porządek. A tu nikt tego nie sprawdza, nie kara. Każdy robi co chce. Zaproponowałem system nie dzwonowy, a pojemnikowy, tak jak jest w Nowej Rudzie. Worki byłyby oznaczone kodem kreskowym i mamy wówczas pełną kontrolę nad tym co się dzieje, bo każdy właściciel miałby pojemnik. Wiem, że gmina chce pójść w tym kierunku, ale oficjalnie żadnej informacji w tym temacie nie dostałem - dodaje Kuzak. My również ponownie zapytaliśmy gminnych urzędników o rozwiązanie problemów śmieciowych przy ul. Grzybowskiej w Jugowie i ponownie nie dostaliśmy z urzędu żadnej odpowiedzi.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy