Reklama

Czarna strefa na Grzybowskiej

Opublikowano: pt, 14 sie 2020 17:00
Autor:

Czarna strefa na Grzybowskiej - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Mieszkańcy Jugowa mówią dość. Nie chcą, aby po ulicy Grzybowskiej biegały szczury, a ludzie robili sobie wysypisko śmieci. Chcą za to konkretnych działań w tej sprawie ze strony władz gminy i Noworudzkich Usług Komunalnych.

Mieszkańcy budynków przy ul. Grzybowskiej w Jugowie nazywają to miejsce czarną strefą. Jak walczyli, tak walczą ze śmieciami i pojawiającymi się już szczurami pod oknami ich mieszkań. - Jest tu taki syf, że się w głowie nie mieści. Zaczynają już tu szczury biegać, bo wyrzucane jest wszystko: jedzenie, butelki, dywany, pralki. Dzwony stoją praktycznie pod naszymi oknami. To już jest praktycznie wysypisko. Tu nawet jest już taka zasada, że z górnego Jugowa przyjeżdżają i śmieci wyrzucają, choć mają swoje dzwony - wspomina pan Andrzej (dane do wiadomości redakcji). - Ludzie nawet jadą ze Słupca do rodziny do Jugowa i wyrzucają tu śmieci - stoły, pralki, kabiny wszystko co się da jest u nas na Grzybowskiej. To jest nie do pomyślenia. Dzwoniliśmy już w tej sprawie do władz gminy, ale każdy gada, a nikt nic nie robi, a to jest dzień w dzień - dodaje zbulwersowany mieszkaniec. Dzwony muszą zniknąć Zdaniem Grzegorza Kuzaka, prezesa Noworudzkich Usług Komunalnych sprawa jest prosta: znikną dzwony, zniknie problem. - Rozmawiałem na ten temat na spotkaniu z radnymi i mówiłem, że trzeba zlikwidować te dzwony, skoro mieszkańcy nie potrafią docenić tego, że tam są i można odpady posegregować. Ale decyzję o tym, czy dzwony będą na Grzybowskiej, czy nie podejmują władze gminy - przypomina Grzegorz Kuzak. - Sugeruję, żeby zrezygnować z dzwonów, bo one są „niczyje” i tam większość mieszkańców nie chce dopasować się do tego co jest, czyli wyrzucania odpowiednich odpadów. Dzwony stoją w miejscach publicznych i nie można nikogo z niczego rozliczyć - dodaje. Kuzak chciałby odbierać od mieszkańców odpady w workach, oklejone naklejkami z kodami kreskowymi, żeby można było zidentyfikować osoby, które je przygotowują. Worki zabierane byłyby spod domów mieszkańców. Aby jednak tak się stało, muszą się na to zgodzić władze gminy. Bez odpowiedzi Zapytaliśmy władze gminy, jak zostanie rozwiązany problem jugowskich dzwonów i zalegających wokół nich śmieci? Na razie nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy