Reklama

DPS bez korony

Opublikowano: czw, 30 kwi 2020 15:00
Autor: | Zdjęcie: foto: pixabay.com

DPS bez korony - Zdjęcie główne

foto foto: pixabay.com

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Pracownicy Domu Pomocy Społecznej w Jugowie nadal pracują, a o tym co tam się dzieje mówi dyrektor Adam Frankowski.

Od ponad miesiąca jugowski Dom Pomocy Społecznej jest zamknięty na cztery spusty. - Od 9 marca jesteśmy praktycznie zamknięci na wizyty zewnętrzne. Nasi mieszkańcy wyjeżdżają tylko, gdy muszą udać się do lekarzy specjalistów. Nie ma żadnych odwiedzin. Na teren DPS-u wchodzą tylko i wyłącznie pracownicy - mówi nam Adam Frankowski, dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Jugowie. - Wprowadziliśmy tzw. reżimy sanitarne, czyli wydajemy dużo środków czystości, pamiętamy o dezynfekcji powierzchni, przypominamy o konieczności mycia rąk. Środków chemicznych zużywamy czterokrotnie więcej niż zwykle. Pracownicy są zobowiązani do noszenia maseczek - wymienia nowe zasady Frankowski. W chwili gdy podopieczny musi opuścić DPS (np. by pójść do lekarza) jest zabezpieczany w maseczkę, rękawiczki i jest przewożony busem, który jest własnością DPS-u. - Na razie z mieszkańcami ustaliliśmy, że bramy są zamknięte i nie wychodzą. Nie mogę nikomu zakazać wychodzenia, ale na razie nasi podopieczni wykazują dużą wyrozumiałość i rozsądek. Jest ogród, więc mogą korzystać z ogrodu. Poza budynek mogą wychodzić, ale pozostając na terenie naszej placówki - tłumaczy dyrektor. Problem będzie później Maseczki, rękawiczki, środki do dezynfekcji - wszystko jest kupowane, niestety po cenach jakie są oferowane, a te niskie nie są. - Musimy je kupić. Będziemy się zastanawiać pod koniec roku, czy nam środków na utrzymanie w ogóle starczy. Koszty jak i zużycie zwiększają się czterokrotnie. Dużo środków dostajemy. Wsparła nas m.in. gmina jeżeli chodzi o maseczki i środki dezynfekujące. Powiat nas wspiera. Raz w tygodniu jest dostawa niezbędnych środków - wylicza dyrektor Frankowski. - Wsparcie otrzymujemy również od wojewody. W ubiegłym tygodniu dostaliśmy środki chemiczne, a w tym tygodniu mamy dostać rękawice – dodaje Adam Frankowski. Jak w każdym zakładzie również w jugowskim DPS-ie są pracownicy, którzy musieli wziąć wolne chociażby ze względu na dzieci i konieczność sprawowania nad nimi opieki. Jednak jak zapewnia Frankowski pozostały personel w 99% pracuje. - To są odważne osoby. Odważne dziewczyny. Poświęcają się pracy. Można na nich liczyć - mówi Frankowski. Jugowski DPS na tę chwilę liczy 85 pensjonariuszy i kilku przewiezionych z DPS-u ze Szczytnej.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy