Reklama

Drzewo, którego nie trzeba się bać

Opublikowano: śr, 23 sty 2019 00:00
Autor: | Zdjęcie: foto: polska-org.pl

Drzewo, którego nie trzeba się bać - Zdjęcie główne

foto foto: polska-org.pl

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Pan Andrzej obserwuje i zastanawia się, kiedy dojdzie do tragedii? Urzędnicy twierdzą, że nie ma powodów do obaw, a drzewo, które wzbudza niepokój będzie przez nich monitorowane.

Góra Św. Anny położona w paśmie Wzgórz Włodzickich należy do miejsc chętnie odwiedzanych przez turystów, ale też przez lokalną społeczność. Tu znajduje się wieża widokowa, której korzenie sięgają 1911 r. Tu też możemy zobaczyć budynek schroniska, którego początki sięgają 1882 r. Drzewo może runąć Ale są też miejsca niebezpieczne. - Jak się idzie na górę, to jest taka altanka wypoczynkowo-turystyczna. Obok niej rośnie drzewo, którego kąt nachylenia to już prawie 60 stopni - alarmuje Andrzej Obrzut, który obawia się o bezpieczeństwo swoje i turystów zmierzających na szczyt. - Tu często jest dużo osób: mieszkańców, turystów, dzieci i młodzieży. Często też, tu właśnie odpoczywają. Zastanawiam się kiedy to drzewo gruchnie i dojdzie do niepotrzebnej tragedii - pyta pan Andrzej. Z drzewem wszystko jest w porządku Obaw pana Andrzeja z pobliskiego Bieganowa nie podzielają urzędnicy. - Drzewo przy drodze na Górę Św. Anny zostało zbadane i nie wykazuje oznak chorobowych mogących świadczyć o jego ewentualnym obaleniu. O jego nachyleniu świadczyć może także strome w tym miejscu ukształtowanie terenu - informuje Krzysztof Czajka, rzecznik prasowy noworudzkiego magistratu. - Dla bezpieczeństwa będziemy je monitować i jeżeli będzie potrzeba, to zareagujemy - zapewnia urzędnik. Inne problemy Andrzej Obrzut zwraca uwagę nie tylko na niebezpiecznie nachylone drzewo, ale też sygnalizuje, że niebezpiecznie jest na trasie prowadzącej na szczyt. - Po prawej stronie drogi jest głęboki rów, który tylko częściowo jest zabezpieczony barierkami. Zimą go nie widać. Nie jest też zabezpieczona lewa strona nad przepaścią, co zwłaszcza w okresie zimowym może przyczynić się do nieszczęśliwego wypadku - twierdzi Andrzej Obrzut. - Kto to tak zaprojektował? - pyta mieszkaniec. - Na chwilę obecną nie otrzymaliśmy zgłoszeń o kolizjach drogowych bądź wypadkach w miejscu, o którym jest mowa - odpowiada mieszkańcowi Czajka. To dość marne tłumaczenie, bo już blisko 3000 lat temu Hipokrates wypowiadając słowa swojej przysięgi mówił o tym, że „lepiej zapobiegać niż leczyć”

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy