reklama

Gmina Radków. Punda zawarł ugodę i przytuli pieniądze

Opublikowano:
Autor: Marcin Rosiński

Gmina Radków. Punda zawarł ugodę i przytuli pieniądze - Zdjęcie główne
Autor: pixabay

Udostępnij na:
Facebook
WiadomościRadkowskie Usługi Komunalne zawarły ugodę z byłym prezesem, Michałem Pundą, który pod koniec 2024 r. stracił stanowisko. Mężczyzna zgodził się na warunki ugody z byłym pracodawcą. Do jego kieszeni trafi grubo ponad 50 tys. zł.

Gmina Radków. Ugoda obejmuje kontrakty menadżerskie powoda. Mówimy o świadczeniu usług zarządzania oraz ustaleniach dotyczących ich realizacji, czyli tzw. zmiennej części wynagrodzenia – wyjaśnia sędzia Agnieszka Połyniak.

Radkowskie Usługi Komunalne zobowiązały się do 15 maja wypłacić Michałowi Pundzie ponad 50 tys. zł wraz z odsetkami za tzw. zwłokę, a dodatkowo zwrócić część kosztów postępowania sądowego w wysokości ponad 9 tys. zł.

W związku z zawarciem ugody sąd umorzył postępowanie wszczęte z powództwa pana Pundy
– dodaje rzeczniczka Sądu Okręgowego w Świdnicy.

Lepszy rydz w garści

Początkowo Michał Punda domagał się ponad 90 tys. zł. Zgodził się na mniejszą kwotę, aby nie tracić czasu na ciąganie się po sądach.

Jestem zadowolony, że sprawa tak szybko znalazła swój finał. Fakt, że dostanę mniej pieniędzy, nie ma większego znaczenia – mówi w krótkiej rozmowie telefonicznej.

W grudniu 2024 r., decyzją Rady Nadzorczej Radkowskich Usług Komunalnych, Michał Punda stracił stanowisko prezesa.

Burmistrz tak szybko biega, w sensie tworzy nowe dobro w tej gminie, że nie nadążam. Muszę dać sobie spokój, jestem za stary na to. Czas na odpoczynek – mówił w 2024 r. Nie było wówczas tajemnicą, że prezes nie cieszy się uznaniem Jana Bednarczyka.

Stracił stanowisko, bo nie zadowalająco realizował zadania
– wyjaśniał wtedy burmistrz Radkowa.

Refleksja nastąpiła

Punda nie podzielał tej opinii i kilka miesięcy później pozwał pracodawcę o należne wynagrodzenie. Z wyliczeń prawnika wynikało, że należy mu się ponad 90 tys. zł.

1 stycznia 2025 r. stanowisko prezesa RUK objął Jacek Tyniec.

Pierwsze pismo, jakie otrzymałem od właściciela spółki, czyli burmistrza Radkowa, wskazywało, że mam wstrzymać wypłatę należności byłego prezesa. Dopiero potem przeprowadzono głębszą analizę sytuacji. Sprawa trafiła na wokandę – opowiada Jacek Tyniec.

W toku postępowania przesłuchano strony oraz powołanych przez nie świadków. Wstępną opinię przedstawił prowadzący sprawę sędzia.

Uznaliśmy, że najlepiej będzie zawrzeć ugodę. Tak też się stało
– komentuje krótko aktualny prezes RUK.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo