Reklama

Grzegorz Kuzak: bałagan to wina mieszkańców

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Grzegorz Kuzak: bałagan to wina mieszkańców - Zdjęcie główne

Szef Noworudzkich Usług Komunalnych-Grzegorz Kuzak ujawnia nieznane dotychczas fakty.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości O odbiorze śmieci, bałaganie przy kontenerach, ale też o całorocznej pracy Noworudzkich Usług Komunalnych rozmawiamy z prezesem spółki Grzegorzem Kuzakiem.

Panie Prezesie, jak by Pan podsumował funkcjonowanie spółki, którą Pan kieruje w 2021 r. w roku jak by nie patrzeć pandemicznym?

Na pewno było ciężko ze względu na różnego rodzaju ograniczeniom. Niemniej jednak szczególnie pod koniec ubiegłego roku odbyło się dużo przetargów, ponieważ nie doszło do umowy in house. Dlatego zarówno w Nowej Rudzie jak i w gminie Nowa Ruda musieliśmy się zmierzyć w przetargach na różne zadania komunalne w tym na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych, letnie i zimowe utrzymanie dróg i chodników, na zieleń miejską itd. Myślę, że wyszedłem z tego na tarczy, zwyciężyłem. Można powiedzieć, że wygraliśmy wszystkie przetargi i jest perspektywa, że w przyszłym roku, jak zakończą się te umowy, które teraz podpisaliśmy to przynajmniej w Gminie Miejskiej Nowa Ruda będzie podpisanie umów in house, czyli w większej perspektywie czasowej. To pozwoli naszej spółce lepiej funkcjonować, będziemy wtedy mogli np. zaplanować sobie na przyszłość zakupy sprzętu na akcje zima, czy na unowocześnienie innego sprzętu, chociażby do zieleni miejskiej, zmiany przestarzałej bazy lokalowej.

 

Czyli przeniesienie siedziby spółki na ul. Niepodległości to perspektywa najbliższych lat?

 Moja koncepcja jest taka, żeby zrobić to w technologii lekkiej, szybkiej…

 

Tak jak Pan kiedyś wspomniał kontenerowej?

Tak, dokładnie. Naszą nową siedzibę chcemy zainstalować z gotowych elementów przy założeniu rozwiązań ekologicznych związanych z czystą energią. 

 

W ubiegłym roku spółka poczyniła jakieś większe inwestycje?

Mimo panującej pandemii i innymi różnymi problemami udało nam się kupić w ramach leasingu operacyjnego nową śmieciarkę. Jest to pojazd o ładowności 16 m3 marki DAF. To akurat uważam za sukces, bo na tego typu sprzęt czeka się bardzo długo.

 

Ile ten samochód kosztował?

Łącznie około 700 tys. zł. 

 

Wcześniej wspomniał Pan o przetargach, czy przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów z gminy Nowa Ruda też wygraliście?

Startowaliśmy w pierwszym przetargu. W drugim nie braliśmy w ogóle udziału. 

 

Czy wpływ na to miało to, że według niektórych odpady z gminy Nowa Ruda „na bramie” były droższe, niż te odbierane z Nowej Rudy?

Nie, niemożliwe, nie było takiej opcji. Poza tym przetargi zweryfikowały przynajmniej tutaj w mieście mieliśmy konkurenta firmę Eneris która świadczy usługi odbierania i zagospodarowywania odpadów chociażby w Kłodzku i Nowej Rudzie z nimi wygraliśmy. Także nie można nam zarzucić, że stosujemy wysokie ceny. Przetarg to zweryfikował. 

 

No to co Panie Prezesie z gminą Nowa Ruda?

Powiem tak, pierwszy przetarg został unieważniony ze względu na to, że cena była wyższa niż gmina to wskazał w swoim zamówieniu. Następnie umówiliśmy się z gminą, że będziemy im świadczyć usługi do 14 lutego, a w międzyczasie gmina zorganizowała szybki przetarg na 10,5 miesiąca, w którym zdecydowaliśmy się nie brać udziału. Tu chciałbym zaznaczyć, że koncepcja in house jest bardziej przyszłościowa dla naszej spółki.  

 

Jest Pan jedna z najbardziej krytykowanych osób w nowej Rudzie, to według części ludzi odpowiada za ceny śmieci i to Pan odpowiada za delikatnie to ujmując bałagan w boksach przy pojemnikach na śmieci.

Jest nieco inaczej, mówimy tu o organizacji mieszkańców. My cały czas odbieramy śmieci, wywożę je na tzw. bramę. Jeżeli zaś chodzi o samą organizację wokół pojemników, w wiatach śmietnikowych, to już jest kwestia organizacji zarządców. Mogę powiedzieć, że ja u siebie pod domem nie mam bałaganu, wszystko jest zabierane przez firmę i odpady są zabierane zgodnie z harmonogramem ustalonym przez urząd miejski. Niestety w niektórych miejscach w mieście te sprawy są nie pilnowane, czyli śmieci są podrzucane, są wystawiane niezgodnie z harmonogramem np. dużo wcześniej wystawiane są wielkogabaryty. To z tego robi się nie prządek i myślę, że to my sami powinniśmy zwracać uwagę, żeby takich rzeczy unikać. 

 

Jesteśmy w trakcie „akcja zima”, czy Pana zdaniem spółka jak do tej pory zdaje egzamin?

Są różne sytuacje, z którymi musimy się zmierzyć. Staramy się zaangażować w tę pracę jak najwięcej swojego doświadczenia i zapału. Takimi akcjami zajmuję się bardzo długo i wiem na co zwracać uwagę. Trzeba jednak pamiętać, że czasami są jakieś przeciwności, bo i sprzęt potrafi się zepsuć i nie wyjedzie, a wtedy musimy sobie jakoś radzić. Są też sytuacje, że drogi czy chodniki są pozostawiane przez parkujące samochody i nawet wtedy pretensje są do nas. Jednak myślę, że nie jest źle i z tego co rozmawiam z innymi, to nasze miasto jest dobrze odśnieżane. 

 

Czego życzyć Pańskiej spółce w tym roku?

Jak wszyscy, życzylibyśmy sobie zdrowia i spokoju. Chciałbym, żeby moi pracownicy i ich rodziny byli zdrowi. Chciałbym też żeby sytuacja w kraju była stabilna i żeby sprzyjała przedsiębiorcom i samorządom.

 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy