Reklama

Kłodzko. Więźniowie nie pomagają już w schronisku. Dlaczego?

Opublikowano: sob, 28 sie 2021 17:50
Autor: | Zdjęcie: Fot. Pixabay

Kłodzko. Więźniowie nie pomagają już w schronisku. Dlaczego? - Zdjęcie główne

Praca w schronisku na zasadzie wolontariatu była jedną z form resocjalizacji skazanych | foto Fot. Pixabay

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Opuszczali więzienne mury i w ramach resocjalizacji pomagali w schroniskach za darmo. Dzisiaj skazańcy przy zwierzętach już nie pomagają. Dlaczego?

Kłodzko. Wyprowadzali psy, sprzątali kojce i podwórko. Naprawiali płoty i psie budy. Opuszczali więzienne mury i w ramach resocjalizacji pomagali w schroniskach. Oczywiście za free. Tak było, ale już nie jest. Dzisiaj skazańcy przy zwierzętach nie pomagają. Dlaczego? Praca w schronisku na zasadzie wolontariatu była jedną z form resocjalizacji skazanych. Miała uczyć odpowiedzialności i odczuwania empatii. Dawała też skazanym możliwość opuszczenia na 8 godzin więziennych murów. Korzystało na tym schronisko, korzystali więźniowie. Dzięki skazańcom psy wychodziły trzy razy dziennie na spacery; łatwiej było utrzymać czystość w boksach i na wybiegu. Szybciej szło też reperowanie uszkodzonych płotów i bud.

<TUTAJ i pobierz najnowsze wydanie Kobiecym Okiem>>

 

Do pracy w kłodzkim schronisku dla zwierząt trafiali ci skazańcy, którzy chcieli pracować i mogli to robić bez nadzoru. Do takiej grupy półotwartej kwalifikowani są osadzeni, którzy odsiadują końcówkę wyroku i wykazują wzorowe zachowanie. Dlaczego współpraca się urwała? Dziś Zakład Karny w Kłodzku nie współpracuje z kłodzkim schroniskiem, prowadzonym przez fundacją Pod Psią Gwiazdą.

- Do chwili obecnej placówki prowadzące tego rodzaju działalność nie przejawiały zainteresowania w zakresie zatrudnienia osób pozbawionych wolności. Nie bez znaczenia pozostaje fakt wciąż dynamicznie zmieniającej się sytuacji epidemiologicznej w kraju – argumentuje dość ogólnie Karolina Okupniak, rzecznik prasowy dyrektora okręgowego Służby Więziennej we Wrocławiu. Co na to Andrzej Olszewski, szef fundacji Pod Psią Gwiazdą, która przez trzy lata współpracował z kłodzkim więzieniem? - Współpraca układała się bardzo dobrze. Dlaczego przestała? Z bardzo prostego powodu. W momencie kiedy ziobrzyści przejęli resort sprawiedliwości zapadła decyzja, że więźniowie mają zarabiać pieniądze ze względu na swoje zadłużenia, np. alimenty. Pracując w schronisku nie otrzymywali żadnych pieniędzy, bo schronisk nie stać na to, żeby traktować to jako odpłatną pracę. W chwili gdy wszedł ten przepis, współpraca z Zakładem Karnym w Kłodzku skończyła się, pomimo, że byli tacy osadzeni, którzy wyrażali chęć współpracy z nami i nie mieli zadłużenia – tłumaczy Andrzej Olszewski.

Wartościowe prace

 Program pracy ze zwierzętami stworzył Krzysztof Ryba, wychowawca z kłodzkiego więzienia, który wpadł na pomysł zaangażowania skazanych w pracę wolontariacką. Prace wykonywane przez skazanych były naprawdę wartościowe. Jeden z osadzonych, który miał duże zdolności budowlane, doprowadził do tego, że schronisko w Kłodzku. Otrzymał od fundacji Pod Psią Gwiazdą okolicznościowy medal. To czego ktoś inny by się nie podjął, ten człowiek potrafił zrobić. Była np. konieczność sklejenia zbiornika na szambo, które w czasie zasypywania pękło. Wydawało się, że nic już z tego nie będzie, ale osadzony potrafił to naprawić.

 

Agnieszka Góralczyk

 

 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy