Reklama

Marsz Żywych

Opublikowano: pon, 9 maj 2016 09:42
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Publiczne Gimnazjum nr 1 im. Noblistów Polskich w Jugowie w 'Marszu Żywych'

O godzinie 10:55 dwa oznakowane autokraty, z grupą 92 uczniów i ich opiekunów, stawiły się na parkingu przy byłym Obozie Koncentracyjnym Auschwitz. Po wejściu na teren obozu udaliśmy się na wyznaczony dla Polaków sektor, skąd ruszyliśmy w Marsz Żywych 2016. Sygnałem do wymarszu był dźwięk szofaru, baraniego rogu pasterskiego, którego Żydzi używają podczas ważnych świąt. W bramie głównej, nad którą widnieje napis „Arbeit macht frei” poczty sztandarowe: Publicznego Gimnazjum nr 1 im. Noblistów Polskich w Jugowie oraz Ochotniczej Straży Pożarnej Miasta i Gminy Nowa Ruda, oddały honory wszystkim poległym i pomordowanym w Auschwitz. Trzy kilometrową trasę z Auschwitz I do Auschwitz II- Birkenau pokonaliśmy z grupą około 11 tysięcy osób z 40 krajów świata przy pięknej słonecznej pogodzie. Na czele naszej grupy maszerowali uczniowie z baneren parafii p.w. Św. Katarzyny Aleksandryjskiej z Jugowa. Do Birkenau wprowadzała nas wzruszająca do głębi muzyka Happie Hoffman. W momencie przekraczania bramy Auschwitz II- Birkenau „niebo zapłakało”. Pomimo strug rzęsistego deszczu maszerowaliśmy dalej, aby uczcić pomordowane tam osoby. „Podczas głównej ceremonii przy pomniku ofiar w byłym obozie Birkenau, między ruinami dwóch największych komór gazowych, zapłonęło sześć pochodni. Upamiętniały m.in. zamordowanych w Holokauście oraz honorowały Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, którzy ratowali Żydów, i tych, którzy ocaleli. Zmówiono modlitwy: kadisz oraz żałobną El male rachamim. Największe pokłady emocji pojawiły się podczas wystąpienia Edwarda Mosberga- filantropa ocalałego z Holokausty. To on zapalił pochodnię pamięci na ceremonii Yom Hashoah. Podczas przesłania skierowanego do młodzieży przypomniał, że w roku 1942 jego dziadkowie, ciotki, wujkowie i kuzyni zostali zamordowani w obozie zagłady w Bełżcu- w sumie stracił tam 16 członków rodziny. 14 maja 1944r. matka Edwarda i 9-cio letni brat jego żony zostali zamordowani w komorach gazowych w Auschwitz. Żona Edwarda, którą poznał w obozie, na własne oczy widziała, jak jej matka została uśmiercona morderczym zastrzykiem w serce, a następnie jej ciało było wywleczone i spalone w Płaszowie. Po uczestnikach Marszu na rampie w Birkenau, gdzie Niemcy przeprowadzali selekcję deportowanych Żydów, pozostały setki drewnianych tabliczek symbolizujących macewy, żydowskie nagrobki. Na wielu znalazły się nazwiska ofiar Zagłady, które były członkami rodzin uczestników czwartkowego wydarzenia”.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy