Reklama

Murem za Olbrzymem

Opublikowano: czw, 7 lut 2019 00:00
Autor: | Zdjęcie: Tablica pamiątkowa foto: wlodarz.pl

Murem za Olbrzymem - Zdjęcie główne

foto Tablica pamiątkowa foto: wlodarz.pl

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości "Murem za Olbrzymem”, to akcja która ma wpłynąć na zmianę decyzji Nadleśnictwa Wałbrzych, które wypowiedziało umowę najmu spółce Centrum Muzealno-Turystyczne „Olbrzym”.

Afera na Włodarzu podzieliła mieszkańców. Jedni twardo stoją za Krzysztofem Szpakowskim, który jest twórcą i właścicielem znanego w całej Polsce kompleksu muzealno-turystycznego Włodarz. Inni rację przyznają Nadleśnictwu Wałbrzych. Zwolennicy Krzysztofa Szpakowskiego rozpoczęli akcję „Murem za Olbrzymem”. Jej celem jest zebranie jak największej liczby podpisów, które mogą przyczynić się do zmiany decyzji podjętej przez leśników. Podpisy można składać na www.petycjeonline.com. Wypowiedzieli umowę Przypomnijmy: Nadleśnictwo Wałbrzych, które jest właścicielem działki wypowiedziało umowę najmu spółce Centrum Muzealno-Turystyczne „Olbrzym”, bo jak mówił nadleśniczy Marcin Calów, pan Szpakowski do dzisiaj nie przedstawił im żadnych dokumentów świadczących o tym, że reprezentuje spółkę. Po przeanalizowaniu umowy, która była podpisana 1 czerwca 2003 r., leśnicy uznali, że umowa w ogóle nie zabezpiecza interesów skarbu państwa. Co to dokładnie oznacza, leśnicy nie mówią. Mówią jednak, że Spółka ma opuścić teren do 30 września. Machina ruszyła Machina ruszyła, gdy w grudniu w mediach i na portalach społecznościowych gruchnęła informacja o zorganizowaniu w kompleksie Włodarz ekstremalnych zawodów pływackich. Ich organizacji w tym miejscu sprzeciwili się m.in. przedstawiciele Fundacji Thesaurus. - Całą spiralę nakręcają trzy osoby, a posłużyły się jednym pieniaczem, który pisze na wszystkich i do wszystkich. Nawet na premiera, czy głównego konserwatora zabytków. To nie były zawody - grzmi Krzysztof Szpakowski. - Tu były obozy pracy AR, a nie obozy koncentracyjne. To jest różnica. Na terenie Włodarza nigdy nie było obozu. Na terenie Włodarza nigdy nie znaleziono żadnego grobu. Były po wojnie komisje, które szukały i niczego nie znaleziono. Wysłano paszkwila do generalnej dyrekcji lasów do IPN-u i gdzie tylko można. Napisano w nich, że w miejscu kaźni, gdzie pracowali żydowscy więźniowie obozu koncentracyjnego, urządza się zawody itd. Przede wszystkim ani miejsce kaźni, ani żydowscy więźniowie z obozu koncentracyjnego, ani zawody - dodaje. Warto przypomnieć, że Krzysztof Szpakowski poświęcił tu 15 lat życia i pracy. Zainwestował miliony złotych i tak naprawdę odkopał Włodarza.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy