Reklama

Na sygnale

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Na sygnale - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Co wynika ze statystyk wyjazdów interwencyjnych policji, staży i pogotowia?

Co wynika ze statystyk wyjazdów interwencyjnych policji, staży i pogotowia?

Najbardziej jednoznacznie przedstawiają się dane Pogotowia Ratunkowego w Kłodzku. Liczba wyjazdów karetek maleje systematycznie. Największy spadek, bo aż o prawie 6 tysięcy wyjazdów, zanotowano między rokiem 2011, a 2012. Tendencja spadkowa wiąże się przede wszystkim z tym, że karetki coraz rzadziej wyjeżdżają do błahych przypadków, zastępując choremu pójście do przychodni. Dawniej, we wszystkich zespołach ratowniczych kłodzkiego pogotowia jeździli lekarze, obecnie tylko w 3 karetkach specjalistycznych, natomiast w 5 podstawowych jeżdżą ratownicy, a ci nie mają uprawnień do wypisywania recept. Jak podkreślają pracownicy pogotowia, kończą się czasy, kiedy mylono przyjazd karetki z wizytą domową. Pogotowie, z założenia, ma zajmować się tylko przypadkami nagłymi. Trudniej wychwycić natomiast jednoznaczny trend w statystykach Komendy Powiatowej Państwowej Straż Pożarnej w Kłodzku. W ubiegłym roku, w stosunku do 2010 roku, zanotowano spadek, ale w międzyczasie liczba wyjazdów rosła. - Zajmujemy drugie miejsce w województwie dolnośląskim, zaraz za Wrocławiem. Od roku 2011 obserwowany jest spadek ilości akcji ratowniczych, jednak nadal daje to bardzo dużą średnią ok. 3000 interwencji na rok - zauważa Janusz Marnik, rzecznik prasowy kłodzkiej straży pożarnej. Brak jednoznacznego trendu w strażackich statystykach należy łączyć przede wszystkim z tym, że zależą one w dużej mierze od czynników losowych takich jak pogoda. - Ilość zdarzeń związana jest przede wszystkim z występującymi warunkami atmosferycznymi (silne wiatry, podtopienia, opady śniegu), jednak w zakresie wypadków w komunikacji drogowej odsetek zdarzeń, co roku, jest na podobnym poziomie - mówi Marnik. Już wiadomo, że bieżący rok zaczął się gorzej niż poprzedni. Bezśnieżna zima i sucha aura sprzyjały wandalom podpalającym trawy.

Więcej w najnowszym wydaniu "Gazety Noworudzkiej" nr 880.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy