Dawny szpital znów wraca do debaty
Opuszczony szpital w Nowej Rudzie od dłuższego czasu wzbudza emocje.
Mieszkańcy zwracają uwagę na stan zabytkowego budynku i pytają, czy obiekt nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa. Sprawę nagłaśniał również lokalny społecznik Sławomir Nowak, który od tygodni kierował pytania i interweniował w tej sprawie.
Teraz pojawiły się konkretne działania ze strony miasta.
Miasto kieruje wnioski do instytucji
Urząd Miejski w Nowej Rudzie skierował do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Kłodzku wniosek o pilne sprawdzenie, czy opuszczony budynek nie stanowi zagrożenia.
Osobny wniosek trafił również do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. W tym przypadku chodzi o kontrolę stanu utrzymania zabytkowego obiektu.
To oznacza, że sprawą mają zająć się instytucje odpowiedzialne zarówno za bezpieczeństwo budowlane, jak i ochronę zabytków.
Mieszkańcy czekają na reakcję
Jak podkreśla Sławomir Nowak, presja społeczna i konsekwentne zadawanie pytań zaczęły przynosić efekty.
– Nacisk mieszkańców i konsekwentne zadawanie pytań przyniosły efekt – mówi Nowak.
Społecznik zwraca uwagę, że obecnie zarówno mieszkańcy, jak i miasto oczekują tego samego: pilnej kontroli oraz konkretnych działań wobec właściciela obiektu.
W tle korespondencja konserwatorska
W sprawie pojawił się również wątek korespondencji z konserwatorem zabytków.
Według informacji przekazanych w tej sprawie, decyzja Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków miała omyłkowo trafić do Urzędu Gminy Nowa Ruda zamiast do Urzędu Miejskiego w Nowej Rudzie.
Właściwy adresat miał otrzymać dokument dopiero 13 maja.
To kolejny element sprawy, który pokazuje, jak długo problem dawnego szpitala pozostawał bez jednoznacznego rozstrzygnięcia.
Dwa wnioski w tej samej sprawie
Obecnie na biurku Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Kłodzku znajdują się dwa wnioski dotyczące tego samego celu.
Chodzi o sprawdzenie stanu technicznego obiektu i podjęcie działań, które mogą doprowadzić do zabezpieczenia niszczejącego budynku.
Dla mieszkańców najważniejsze jest teraz to, czy instytucje szybko zareagują i czy właściciel obiektu zostanie zobowiązany do konkretnych działań.
Zabytkowy budynek nie może czekać bez końca
Dawny szpital to nie tylko opuszczony obiekt. To także część historii miasta i budynek, którego stan od dawna budzi pytania.
Jeśli obiekt rzeczywiście stwarza zagrożenie, potrzebne są szybkie decyzje. Jeśli wymaga zabezpieczenia jako zabytek, również nie powinno się tego odkładać.
Sprawa nabiera tempa, ale mieszkańcy czekają nie na kolejne pisma, lecz na realne działania.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.