reklama

Nowa Ruda. Podejrzany w sprawie domu dziecka wyszedł z aresztu. Sąd wyjaśnia powody decyzji

Opublikowano:
Autor: Marcin Rosiński

Nowa Ruda. Podejrzany w sprawie domu dziecka wyszedł z aresztu. Sąd wyjaśnia powody decyzji - Zdjęcie główne
Autor: polska-org.pl

Udostępnij na:
Facebook
WiadomościDariusz P., podejrzany o przestępstwa seksualne wobec małoletnich wychowanek domu dziecka w Nowej Rudzie, opuścił areszt. Choć wcześniej przedłużono jego izolację do 19 listopada, sąd zmienił decyzję i zastosował dozór policji. Mężczyzna ma sześć zarzutów, w tym dotyczące czynności seksualnych wobec osób poniżej 15. roku życia. Poznaliśmy motywy decyzji sądu. Zdaniem sędziów zgromadzono już najważniejsze dowody, a obawa utrudniania śledztwa nie uzasadnia dalszego przetrzymywania podejrzanego za kratami.

To istotny zwrot w sprawie, którą od kilku miesięcy opisujemy na łamach „Gazety Noworudzkiej”. Dariusz P., wieloletni pracownik techniczny noworudzkiej placówki opiekuńczo-wychowawczej, został tymczasowo aresztowany 24 czerwca 2026 r. Początkowo na trzy miesiące, a następnie areszt przedłużono do 19 listopada.

Jednak 1 października sąd rozpoznał zażalenie obrońcy podejrzanego na postanowienie z 15 września. W rezultacie uchylił tymczasowe aresztowanie i zastąpił je dozorem policji.

Dlaczego sąd wypuścił podejrzanego?

Z uzasadnienia decyzji wynika, że zasadnicze znaczenie miał stopień zaawansowania śledztwa. Materiał dowodowy, który pozwolił prokuratorowi na przedstawienie zarzutów, został już w przeważającej części zgromadzony. Do wykonania pozostały czynności o drugorzędnym znaczeniu, na które podejrzany nie ma realnego wpływu.

Tym samym, zdaniem sądu, zmniejszyło się ryzyko matactwa procesowego, czyli podejmowania działań mających utrudnić postępowanie, np. wpływania na świadków lub dowody.

– Obawa matactwa procesowego nie jest już na takim poziomie, żeby mogła uzasadniać izolację podejrzanego, czyli tymczasowe aresztowanie – wskazano w uzasadnieniu decyzji sądu.

Sąd nie dopatrzył się również wystarczających podstaw do przyjęcia, że Dariusz P. mógłby uciec lub ukrywać się przed organami ścigania. Wzięto pod uwagę jego dotychczasowy tryb życia i postawę.

Nie przesądziła o dalszym aresztowaniu także surowość grożącej mu kary. Sąd podkreślił, że sama perspektywa wieloletniego pozbawienia wolności nie wystarcza do utrzymywania najbardziej dolegliwego środka zapobiegawczego.

– Tymczasowe aresztowanie nie może zastąpić kary pozbawienia wolności, którą dopiero ewentualnie będzie orzekał sąd po przeprowadzeniu postępowania dowodowego – zaznaczono.

Oznacza to, że uchylenie aresztu nie wynika z wycofania zarzutów ani rozstrzygnięcia o niewinności podejrzanego, lecz z oceny, że dalsza izolacja nie jest już konieczna dla zabezpieczenia postępowania.

Dwa razy w tygodniu na komisariat

Dariusz P. został objęty dozorem policji. W każdy wtorek i piątek musi zgłaszać się w Komisariacie Policji w Nowej Rudzie. Obowiązuje go również zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi oraz świadkami w sprawie prowadzonej przez Prokuraturę Rejonową w Kłodzku.

Sąd uznał, że takie środki są obecnie wystarczające do zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania.

Za co odpowiada Dariusz P.?

Śledztwo wszczęto 22 czerwca 2026 r. Początkowo Dariuszowi P. przedstawiono pięć zarzutów – cztery z art. 200 § 1 kodeksu karnego oraz jeden z art. 217 k.k. Art. 200 § 1 k.k. dotyczy przestępstw seksualnych wobec dzieci poniżej 15. roku życia. Obejmuje obcowanie płciowe z osobą w tym wieku, doprowadzenie jej do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności. Przepis może obejmować również dotykanie intymnych części ciała o charakterze seksualnym. Za takie przestępstwo grozi kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności. Art. 217 § 1 k.k. dotyczy naruszenia nietykalności cielesnej, np. uderzenia lub innego bezprawnego kontaktu fizycznego naruszającego nietykalność drugiej osoby. Przewidziano za to grzywnę, ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności do roku.

7 września prokuratura zmieniła i uzupełniła zarzuty. Ich liczba wzrosła do sześciu.

– 7 września zmieniono i uzupełniono zarzuty, łącznie podejrzany ma w tej chwili sześć zarzutów. Z uwagi na charakter sprawy szczegółów nie mogę podać – informował nas wcześniej Mariusz Pindera, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.

Nie wiadomo zatem, czego dokładnie dotyczy dodatkowy zarzut ani czy zmieniła się kwalifikacja prawna wcześniejszych czynów.

Sprawę ujawniły wychowanki

Dariusz P. przez około siedem lat pracował jako konserwator w placówce opiekuńczo-wychowawczej w Nowej Rudzie.

Z ustaleń naszej redakcji wynika, że do zarzucanych mu czynów miało dochodzić od kwietnia do czerwca 2026 r. Sprawa wyszła na jaw po informacjach przekazanych przez wychowanki placówki. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożył jej nowy dyrektor.

Na początkowym etapie śledztwa prokuratura zapowiadała przesłuchanie kilkunastu kolejnych osób, w tym małoletnich, które mogły być świadkami lub pokrzywdzonymi.

Z najnowszego stanowiska sądu wynika, że zasadnicza część materiału dowodowego została już zabezpieczona.

Nie oznacza to jednak zakończenia postępowania przygotowawczego.

Śledztwo trwa, podejrzany pozostaje na wolności

Decyzja sądu z 1 października zmieniła sytuację procesową Dariusza P. Mężczyzna, który przez ponad trzy miesiące przebywał w areszcie, może obecnie pozostawać na wolności, pod warunkiem przestrzegania nałożonych obowiązków.

Sąd uznał, że ryzyko utrudniania postępowania oraz ucieczki nie jest obecnie na tyle wysokie, aby uzasadniało dalszą izolację.

Uchylenie aresztu nie jest jednak uniewinnieniem.

Dariusz P. nadal pozostaje podejrzanym o popełnienie poważnych przestępstw, a o jego ewentualnej odpowiedzialności karnej rozstrzygnie sąd po przeprowadzeniu postępowania dowodowego.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo