reklama

Po śmierci 30-letniej Patrycji ministerstwo nie zmieni przepisów. Szpital dostał ponad 537 tys. zł kary

Opublikowano:
Autor: Krzysztof Szymczak, Marcin Rosiński

Po śmierci 30-letniej Patrycji ministerstwo nie zmieni przepisów. Szpital dostał ponad 537 tys. zł kary - Zdjęcie główne
Autor: Z archiwum

Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości30-letnia Patrycja ze Świdnicy doznała rozległego udaru krwotocznego i potrzebowała pilnej operacji neurochirurgicznej. Na transport do specjalistycznego szpitala czekała ponad trzy godziny, a do Wrocławia trafiła około sześciu godzin po utracie przytomności. Kobieta zmarła. Kontrola NFZ wykazała nieprawidłowości i zakończyła się karą ponad 537 tys. zł dla świdnickiego szpitala. Ministerstwo Zdrowia nie planuje jednak zmian w przepisach dotyczących transportu międzyszpitalnego.

Udar krwotoczny i wielogodzinne oczekiwanie na transport

Do tragedii doszło 27 marca 2025 roku.

30-letnia Patrycja straciła przytomność w swoim domu i została przewieziona na Szpitalny Oddział Ratunkowy SPZOZ „Latawiec” w Świdnicy.

Lekarze rozpoznali rozległy udar krwotoczny. Pacjentka wymagała pilnego leczenia w placówce posiadającej oddział neurochirurgii.

Problemem okazała się organizacja transportu. Kobieta przez ponad trzy godziny oczekiwała na przewiezienie do specjalistycznego ośrodka. Ostatecznie do szpitala we Wrocławiu trafiła około sześciu godzin po utracie przytomności.

Pomimo podjętego leczenia 30-latki nie udało się uratować.

Po śmierci Patrycja została dawczynią narządów, pomagając w ten sposób innym pacjentom.

NFZ nałożył na szpital ponad pół miliona złotych kary

Sprawę badał Narodowy Fundusz Zdrowia. Kontrola wykazała nieprawidłowości, a na SPZOZ „Latawiec” nałożono karę w wysokości 537 400 zł.

Wśród wskazanych problemów znalazły się m.in. znaczna zwłoka w organizacji transportu oraz niewłaściwa koordynacja działań.

Kontrolerzy zwrócili również uwagę na formalne przeniesienie pacjentki z SOR na oddział neurologii, mimo że w dalszym ciągu oczekiwała ona na transport do innego szpitala.

Zastrzeżenia dotyczyły także braku działań zmierzających do wykorzystania Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Poseł pyta Ministerstwo Zdrowia o zmiany

Sprawa stała się przedmiotem interpelacji posła Marcina Gwoździa.

Parlamentarzysta zapytał Ministerstwo Zdrowia m.in. o możliwość zmiany przepisów dotyczących transportu międzyszpitalnego oraz wprowadzenie obowiązku rozważania transportu Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym w najcięższych przypadkach.

Pytał również o praktykę formalnego przenoszenia chorych między oddziałami oraz o możliwość przeanalizowania funkcjonowania systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego na Dolnym Śląsku po śmierci 30-latki.

Ministerstwo: obecne przepisy są wystarczające

Odpowiedź resortu nie przynosi zapowiedzi większych zmian.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że nie prowadzi prac nad zmianą przepisów dotyczących transportu medycznego.

W ocenie resortu obowiązujące regulacje dają odpowiednie możliwości organizacji transportu, a kluczowe jest ich właściwe przestrzeganie i egzekwowanie.

Ministerstwo przypomina, że NFZ może wyciągać konsekwencje wobec podmiotów, które nie realizują warunków zawartych umów – od kar finansowych aż po rozwiązanie kontraktu.

LPR nie będzie obowiązkowy

Nie planuje się również wprowadzenia obowiązku korzystania z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w każdym ciężkim przypadku udaru krwotocznego.

Według resortu decyzja o wykorzystaniu śmigłowca powinna zależeć od konkretnej sytuacji medycznej i tego, czy taki transport rzeczywiście pozwoli szybciej przewieźć chorego do odpowiedniego szpitala.

Ministerstwo wskazuje przy tym na już istniejące procedury dotyczące postępowania z pacjentami z podejrzeniem udaru.

Bez zmian także przy przenoszeniu pacjentów

Resort nie zapowiada również nowych regulacji odnoszących się do przenoszenia pacjentów pomiędzy oddziałami.

Ministerstwo podkreśla, że takie decyzje należą do lekarzy i powinny wynikać ze wskazań medycznych.

Nie zapowiedziano także osobnej analizy działań organów odpowiedzialnych za system ratownictwa medycznego na Dolnym Śląsku po śmierci Patrycji.

Kara była, zmian systemowych nie będzie

Sprawa 30-letniej kobiety wywołała szeroką dyskusję na temat funkcjonowania transportu międzyszpitalnego i szybkości udzielania specjalistycznej pomocy pacjentom w stanie bezpośredniego zagrożenia życia.

Kontrola NFZ wykazała nieprawidłowości, a szpital został ukarany kwotą przekraczającą pół miliona złotych.

Odpowiedź Ministerstwa Zdrowia wskazuje jednak, że resort nie zamierza obecnie zmieniać przepisów. W jego ocenie problem powinien być rozwiązywany przede wszystkim poprzez właściwe stosowanie już istniejących procedur.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo