Reklama

Pokopalniany niezbędnik

Opublikowano: sob, 6 lut 2016 00:00
Autor:

Pokopalniany niezbędnik - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Ważne informacje dla byłych górników i informacje, kto do dzisiaj żyje ze zlikwidowanej kopalni

  • Emeryci dostaną mniej
Od stycznia zamiast węgla dostają kasę
Nie wszyscy emerytowani górnicy są zadowoleni

Od miesiąca obowiązują nowe zasady wydawania górniczych deputatów. Emerytowani górnicy z noworudzkich kopalni już nie mają co liczyć na odebranie węgla w naturze. W grudniu 2015 r. Sejm RP przyjął ustawę konsekwencją zapisów, której od 1 stycznia bezpłatny węgiel deputatowy w naturze nie będzie wydawany - przyznaje Marek Tokarz. Ale nie oznacza to wcale, że górnicy tracą swój przywilej. Osoby dotychczas pobierające węgiel w naturze otrzymają ekwiwalent pieniężny wypłacany obok emerytury i renty przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych - dodaje prezes Spółki Restrukturyzacji Kopalń, która po likwidacji noworudzkich kopalń przejęła opiekę nad jej byłymi pracownikami.


 

  • Nadal żyją z kopalni
Kto do dzisiaj zarabia na kopalni i ile pieniędzy nadal ładowane jest pod ziemię

W ubiegłym roku dziennikarze „Gazety Noworudzkiej” ujawnili, że pomimo braku kopalni nadal wiele osób robi na jej zgliszczach dobry interes chociażby zabezpieczając to, co jeszcze po kopalniach pozostało. Ujawnione przed rokiem dane wywoła- ły burzę wśród byłych górników, dlategomnajprawdopodobniej teraz prezes Spółki Restrukturyzacji Kopalń, który dysponuje majątkiem zlikwidowanych kopalń nie chce mówić dokładnie o kwotach, jakie wydał w Nowej Rudzie w ubiegłym roku. Koszty realizacji poszczególnych zadań stanowią tajemnicę handlową spółki - wyjaśnia prezes.


 

  • Hałdy w ogniu
Pokopalniane hałdy ciągle płoną
Zarządca hałd: nie ma zagrożenia dla mieszkańców

Nadal nie usunięto wszystkich mułów z osadników znajdujących się przy przy ul. Kłodzkiej w dzielnicy Słupiec. A to sprawia, że opóźnia się rekultywacja olbrzymiej hałdy na polu „Słupiec”. Tak przynajmniej twierdzą pracownicy Spółki Restrukturyzacji Kopalń, która zarządza majątkiem pokopalnianym w naszym regionie. Prezes SRK uważa, że obecnie ma związane ręce, bo bez usunięcia mułów z osadników nie może złożyć wniosków o pozyskanie kasy na ich rekultywację wspólnie z hałdami. Wiele wskazuje jednak, że czas się skończył. Jeszcze w tym roku na dwie części mają zostać podzielone tereny przewidziane do zrekultywowania. Chodzi o wydzielenie osadników, w których nadal są muły, a ich wydobyciem zajmuje się czeska spółka.


 

  • Kopalnia nie zabije?
Coraz mniej jest pokopalnianych obiektów, gdzie może dojść do tragedii. Tylko w ubiegłym roku firmy wynajęte przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń zabezpieczyły szyby w Przygórzu i Ludwikowicach Kł.

Pomimo że kopalnie w rejonie Nowej Rudy nie działają od wielu lat, to nadal pozostało po nich wiele obiektów. I to właśnie na ich zabezpieczenie przeznaczane są co roku nawet setki tysięcy złotych. Tak też było w ubiegłym roku, gdy m. in. zlikwidowano szybik znajdujący się ok. 210 metrów od szybu „Bolesław” w Przygórzu (obecny teren zakładów grupy ZPAS). - Szybik został zlikwidowany poprzez zasypanie oraz zabudowę korka betonowego na wlocie - wyjaśnia teraz Marek Tokarz, prezes SRK. Wacław mniej straszy Udało się też zabezpieczyć pozostałości po dawnej kopalni „Wacław” w Ludwikowicach Kł. Uzupełniono zasyp i zlikwidowano pustki w obrębie rury szybu znajdującej się 100 metrów od szybu „Wanda”.

 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy