Reklama

Ratownicy potrzebni są blisko

Opublikowano:
Autor:

Ratownicy potrzebni są blisko - Zdjęcie główne

Ratownicy z GOPR docierają tam, gdzie inne służby nie mogą dotrzeć.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Wypadek może zdarzyć się każdemu, ale wielu z nich można uniknąć. Mariusz Grudzień, naczelnik Grupy Sudeckiej GOPR mówi nam o wypadkach w tym sezonie w Górach Stołowych, braku odpowiedzialności turystów oraz o tym, że być może jeszcze w tym roku ruszą z budową GOPR-ówki w Karłowie.

- Ratownicy na miejscu oczywiście szybciej dotrą z pomocą - mówi Mariusz Grudzień, naczelnik Grupy Sudeckiej Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. - W Karłowie mamy tylko stację weekendową, ochotniczą, nie ma tam obsady zawodowej. Wszystkie wyjazdy w tygodniu są realizowane z Zieleńca - dodaje. 

Co wydarza się w Górach Stołowych?

- Głównie są to zasłabnięcia, upadki, upadki z wysokości, ostatnio było też podejrzenie zatrzymania krążenia - opowiada Grudzień. 

Park Narodowy Gór Stołowych w tym roku postanowił ograniczyć ruch turystyczny wprowadzając limity wejść na szlaki. Czy to wpłynęło na bezpieczeństwo?

- Szczeliniec Wielki i Błędne Skały są tak oblegane przez turystów, że to dalej jest uciążliwe - mówi naczelnik Grudzień. 

O bezpieczeństwie w górach w mediach mówi się dużo. Czy świadomość turystów zwiększyła się ostatnio?

- Jest na tym samym poziomie - odpowiada Mariusz Grudzień. - Wielu turystów przyjeżdża nieprzygotowanych. Przyjeżdżają na wypoczynek i nie interesują się zbytnio warunkami w górach. To jest problem edukacyjny, edukacji dorosłych i w szkołach - dodaje.

Wypadki jednak chodzą po ludziach i tym przygotowanym też się zdarzają.

- Każdy w górach może mieć wypadek - zaznacza naczelnik Grudzień. 

GOPR-owcy szykują się do budowy stacji całorocznej w Karłowie.

- Burmistrz Radkowa już przekazał nam działkę w użytkowanie wieczyste. Obecnie projekt i cała dokumentacja są złożone w starostwie kłodzkim. Wszystkie pozwolenia są już wydane, jest jeszcze badanie łąki, czy nie będziemy zakłócać środowiska - mówi Mariusz Grudzień. - Zaczynamy już poszukiwać funduszy na rozpoczęcie budowy - dodaje.

Ratownicy mają nadzieję, że w tym roku uda im się uzbroić działkę. Postawili sobie za cel wybudować w ciągu trzech lat stację i przenieść ratownictwo z Zieleńca do Karłowa.

 

Ostatnio doszło do groźnego wypadku na trasie na Szczeliniec Wielki. 12-letnia dziewczyna weszła za barierkę i spadła 9 m w głąb skalnej szczeliny. Z urazem wielonarządowym została zabrana helikopterem do Wrocławia, ale najpierw musieli do niej dotrzeć ratownicy GOPR i znieść ją 3 km w dół do Karłowa. W wyprawie ratunkowej udział wzięło 7 ratowników.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy