Reklama

Siedzą w cudzym domu

Opublikowano: czw, 30 sty 2020 00:00
Autor: | Zdjęcie: foto: pixabay.com

Siedzą w cudzym domu - Zdjęcie główne

foto foto: pixabay.com

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Orange nie chce wyprowadzić się z mojego mieszkania, a ja z pięcioosobową rodziną muszę żyć w jednym pokoju i kuchni – mówi mieszkaniec Bożkowa, który chce odzyskać pomieszczenia w swoim domu bezprawnie jak twierdzi zajmowane przez Orange.

Sprawa ujrzała światło dzienne, gdy mieszkańcy Bożkowa poinformowali nas, że we wsi jest problem z zasięgiem i internetem. Jak mówili problemem ma być lokalizacja centrali/nadajnika, który mieści się w budynku po dawnej poczcie, a dziś mieszkaniu prywatnym. We wrześniu, Maria Piechocka z Orange Polska tłumaczyła, że firma pracuje nad rozwiązaniem sprawy, podjęła negocjacje z właścicielem lokalu, w którym znajdują się urządzenia, ale nie zakończyły się one powodzeniem. Firma złożyła więc wniosek do sądu o uzyskanie dostępu do swoich urządzeń. Stracili cierpliwość Tymczasem właściciele mieszkania, w którym dwa pomieszczenia zajmuje Orange stracili cierpliwość i ujawniają jak to wygląda z ich strony. - Umowa wygasła. Minął roczny okres wypowiedzenia. Oni są teraz bezprawnie w moim domu, utrudniają mi życie. Jesteśmy pięcioosobową rodziną, mam dwójkę dzieci, jedno malutkie i nie mogę wejść do swoich dwóch pomieszczeń. Utrudnia mi to Orange, który nie chce wyprowadzić się z mojego mieszkania i tak dba o mieszkańców Bożkowa, a Wam mówili, że jak najszybciej postarają się rozwiązać problem - mówi nam Michał Majerczyk z Bożkowa – 28 listopada była pierwsza rozprawa, na którą nikt się nie zgłosił. Sprawa nie odbyłaby się, ale byli na tyle bezczelni, że dopiero 28 rano, świadek i radca prawny wysłali faxem informację, że jeden ma za daleko, a adwokat ma w tym czasie inną sprawę i się nie zgłosi – dodaje zbulwersowany mieszkaniec. Pomieszczenia od których odcięty jest właściciel mieszkania obłożone są alarmem, a klucze do nich ma Orange. - Ja im zablokowałem wejście tak jakby do domu, używając drugiego zamka, a te pomieszczenia są zablokowane bo klucze mają oni i podłączone są pod alarm i zawalone ich urządzeniami - tłumaczy pan Michał. Chcieli co swoje, zaczęły się schody W mieszkaniu, które kupił pan Michał dawniej funkcjonowała Telekomunikacja Polska. Nowi właściciele podpisali z operatorem nową umowę. Następca TP, czyli Orange płaci miesięczny czynsz i tak też było przez 10 lat. - Wszystko było w porządku do momentu, kiedy chcieliśmy odzyskać pomieszczenia. Umowa była na czas nieokreślony z rocznym okresem wypowiedzenia, a ja muszę się dalej męczyć – 5 osób w pokoju i kuchni - mówi mieszkaniec. - Do tego wystąpili do sądu o ustanowienie służebności przesyłu w moim domu, czyli że będą siedzieć w moim domu, nawet nie polska, a francuska firma będzie siedzieć w moim domu na swoich warunkach - zaznacza zbulwersowany właściciel. - Przepraszamy właściciela nieruchomości za niedogodności, ale prosimy o wzięcie pod uwagę, że działania Orange Polska podyktowane są troską o zapewnienie ciągłości usług telekomunikacyjnych. Obecnie nie ma możliwości przebudowania łączy tak, aby omijały sporną posesję - przekonuje Maria Piechocka z firmy Orange. - Na terenie posesji znajdują się działające urządzenia telekomunikacyjne. Ich likwidacja spowodowałaby brak łączności dla wielu lokalnych abonentów. Dlatego Orange Polska starał się dojść do porozumienia z obecnym właścicielem co do warunków dalszego działania tych urządzeń - dodaje.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy