Reklama

Skandal przy urnie

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: foto: pixabay.com

Skandal przy urnie  - Zdjęcie główne

foto foto: pixabay.com

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Nie jestem pozbawiony praw obywatelskich, a że nie widzę, to nie znaczy, że mam nie głosować – mówi zbulwersowany pan Józef, który ze względu na swoją niepełnosprawność miał problem z oddaniem głosu podczas niedzielnych wyborów prezydenckich.

Pan Józef z żoną mieszkają przy ul. Krańcowej 7 w centrum Nowej Rudy. Głosowali w Liceum Ogólnokształcącym im. Henryka Sienkiewicza. Żona zagłosowała, jemu jak mówi pan Józef odmówiono możliwości oddania głosu. - Poszliśmy z żoną zagłosować i mnie odmówiono głosowania, bo nie posiadałem zaświadczenia o niepełnosprawności i że mogę głosować - mówi nam pan Józef Dziubek, który jest osobą całkowicie niewidomą. - Mamy akt notarialny, podpisany przez notariusza mówiący o tym, że żona jest do wszystkiego upoważniona, do załatwiania wszystkich moich spraw. Pani w komisji powiedziała, że to nie jest ważne i że musi być zaświadczenie o niepełnosprawności i że mogę głosować. Od 27 lat pierwszy raz coś takiego mnie spotkało. W dodatku podczas głosowania w pierwszej turze poszło wszystko sprawnie. Nie mogę pozwolić sobie na takie znieważanie mnie. Ja nie jestem pozbawiony praw obywatelskich, a czy to że nie widzę to zna czy, że mam nie głosować? - zastanawia się pan Józef. Komisja się pomyliła - Podczas głosowania nastąpiło nieporozumienie związane z głosowaniem przez jednego z wyborców niepełnosprawnych. W jego imieniu, na podstawie notarialnego upoważnienia, chciała zagłosować jego żona. Komisja wyjaśniła, że w przypadku głosowania pełnomocnictwo notarialne nie jest ważne i potrzebny jest akt pełnomocnictwa do głosowania, który sporządzany jest za pośrednictwem Urzędu Miejskiego w Nowej Rudzie – tłumaczy Krzysztof Czajka, rzecznik prasowy noworudzkiego magistratu. - Wyborcy zrozumieli, że odmawia im się prawa do głosowania ponieważ Komisja odmówiła wydania karty do głosowania żonie wyborcy. Po konsultacji z pracownikami Urzędu Komisja ustaliła, że nie ma konieczności posługiwania się jakimkolwiek pełnomocnictwem jeżeli osoba niepełnosprawna przybyła do lokalu wyborczego i może zagłosować samodzielnie. Ostatecznie wyborca niepełnosprawny oddał głos samodzielnie, a jego żona pomogła mu w oddaniu głosu co jest dopuszczalne zgodnie z wytycznymi Państwowej Komisji Wyborczej - dodaje Czajka. Tolerancyjna I tura Wyborca twierdzi jednak, że w pierwszej turze głosowania nie było problemu z oddaniem głosu za pośrednictwem notarialnego pełnomocnictwa. Dlaczego? - Komisja liberalniej podeszła do kwestii pomocy w głosowaniu przez żonę wyborcy. W drugiej turze głosowania starała się ściśle dostosować do obowiązujących przepisów. Ta różnica spowodowała niepotrzebne nieporozumienie między wyborcą, a Komisją. Jak zapewnili członkowie Komisji ich intencją nie było pozbawianie nikogo prawa do głosu – zapewnia pracownik burmistrza Nowej Rudy.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy