Reklama

Strażnicy więzienni bili mieszkańca Bożkowa

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Strażnicy więzienni bili mieszkańca Bożkowa - Zdjęcie główne

Szarpanie, bicie po twarzy, zakładanie kajdanek, obezwładnianie, zamykanie w pustej celi - tak m.in. nad młodszymi kolegami znęcać mieli się starsi stażem funkcjonariusze.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Znęcali się psychicznie i fizycznie nad młodszymi kolegami. Bili ich, zakuwali w kajdanki i zamykali w celach. Wśród poszkodowanych i mobbingowanych funkcjonariuszy Zakładu Karnego w Kłodzku był m.in. mieszkaniec Bożkowa.

Pierwsze w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury złożył dyrektor kłodzkiego Zakładu Karnego.

- Dotyczyło ono wskazanych funkcjonariuszy Zakładu Karnego, którzy mieli się znęcać fizycznie i psychicznie nad innymi funkcjonariuszami zatrudnionymi w tym zakładzie. Mobbingowani mieli być funkcjonariusze młodsi stażem – ujawnia Jan Sałacki, szef kłodzkiej prokuratury. - W zawiadomieniu wskazano, że trzech funkcjonariuszy miało stosować mobbing nad przynajmniej jedną osobą - zaznacza.

Szarpanie, bicie po twarzy, zakładanie kajdanek, obezwładnianie, zamykanie w pustej celi - tak m.in. nad młodszymi kolegami znęcać mieli się starsi stażem funkcjonariusze. Dramat terroryzowanych pracowników miał trwać kilka lat. W zawiadomieniu, które wpłynęło do kłodzkiej prokuratury wskazano okres od 2012 do 2018 r. Przez 6 lat w kłodzkim Zakładzie Karnym miało dochodzić do znęcania się jednych funkcjonariuszy nad drugimi. Przez ten czas oficjalnie nikt tego z przełożonych nie widział.

 

Zamiecione pod dywan?

W dodatku również kłodzcy prokuratorzy już po zajęciu się sprawą stwierdzili..., że sprawy nie ma.

- Zawiadomienie wpłynęło w maju 2018 r. i jeszcze w maju zostało wszczęte śledztwo w kierunku nadużycia uprawnień służbowych oraz fizycznego i psychicznego znęcania się jak i również pozbawiania wolności. Postępowanie prowadzone było do 2021 r. Prokurator przedstawił trzem byłym funkcjonariuszom służby więziennej zarzuty nadużycia obowiązków służbowych i znęcania się nad pokrzywdzonymi – mówi Jan Sałacki. - Pod koniec czerwca 2021 r. prokurator uznał, że ujawnione w sprawie dowody nie wskazują na ewidentne zawinienie tych byłych funkcjonariuszy i umorzył wobec nich postępowanie przygotowawcze – przyznaje prokurator.

Na zamiecenie sprawy pod dywan nie pozwolili jednak pokrzywdzeni, którzy skorzystali z prawa złożenia zażalenia na decyzję prokuratora i takie zażalenie złożyli. W efekcie postanowieniem z 5 listopada 2021 r. sędziowie Sądu Rejonowego w Kłodzku uchyli postanowienie prokuratora. Sąd zlecił kontynuowanie śledztwa, które aktualnie dalej toczy się w kłodzkiej prokuraturze. Prokurator okręgowy przedłużył je do 30 czerwca.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy