reklama

Szycha z szefostwa sabotowała śledztwo?

Opublikowano:
Autor: Marcin Rosiński

Szycha z szefostwa sabotowała śledztwo? - Zdjęcie główne
Autor: SzlakoweInspiracje.pl

Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPojawiły się zaskakujące informacje ws. zabójstwem pary studentów pod Narożnikiem w Górach Stołowych, do którego doszło 29 lat temu. Sugerują wpływ wysoko postawionych osób z MSW na utrącenie prowadzonego wówczas śledztwa.

Do emerytowanego policjanta, który prowadził dochodzenie w tej sprawie dotarła zaskakujące wiadomości. Dochodzeniowiec nie zdradzać szczegółów ale przypomina dziwne decyzje policyjnej „góry”. 

Dziwne decyzje 

W 2002 r., zatwierdzone przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu wnioski o zastosowanie techniki operacyjnej nie zostały zrealizowane przez wydziały techniki operacyjnej kilku komend wojewódzkich. 

W województwach tych w określonym dniu, godzinie i miejscach podjęliśmy skoordynowane z miejscowymi wydziałami kryminalnymi działania. Niestety spaliły na panewce - właśnie dlatego, że wnioski do tych komend wojewódzkich nie dotarły. Decyzja o wstrzymaniu ich wysłania, w tajemnicy przede mną, została podjęta przez kierownictwo wydziału kryminalnego KWP we Wrocławiu. A właściwie przez jedną, znaną mi osobę - ujawnia Janusz Bartkiewicz.

Militaria, survival, nacjonalizm

Ten sam człowiek  nie wyraził zgody na wprowadzenie do grupy podejrzanych tzw. wtyczki, czyli kogoś, kto mógł się szybko w niej zaaklimatyzować i pozwolić nam zrobić jakościowy krok naprzód. Brak zgody spowodowany był ponoć obawą o jego bezpieczeństwo, chociaż przez lata taką formę działań operacyjnych w ramach istniejących możliwości i potrzeb stosowaliśmy.

W marcu 2003 roku zapadło polecenie zamknięcia sprawy, mimo że czynności sprawdzające wobec konkretnych osób i środowisk - z kręgu poszukiwaczy militariów, survivalu i środowisk skrajnie nacjonalistycznych - były już mocno zaawansowane. Do dziś nie potrafię zrozumieć tej decyzji - mówi były policjant. 

Rudolf Hess

Bartkeiwcza dziwi też, że dolnośląska prokuratura i policja krytycznie potraktowały jedyną wersję z wyraźnie sprecyzowanym motywem zabójstwa. Chodzi o powiązanie daty podwójnego mordu z datą samobójczej śmierci Rudolfa Hessa, 17 sierpnia 1987 roku, w berlińskim więzieniu w dzielnicy Spandau. 

Przecież powszechnie wiadomo, że Hess był i jest ideowym guru nie tylko niemieckich nazistów, ale też skrajnych nacjonalistów
- przypomina Bartkiewicz.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo