Jest ich wiele, ale według mnie jednym z najważniejszych jest niemiecki dokument archiwalny z 1 lipca 1940 r., opatrzony klauzulą tajności (niem. Geheim). Dotyczył on zakupu terenu zlikwidowanej kopalni Wenceslaus wraz z infrastrukturą w związku z planowaną budową fabryki amunicji przez koncern Dynamit-Actien-Gesellschaft vormals Alfred Nobel & Co.
Z dokumentu wynika, że nabywcą tego terenu wraz z zabudowaniami była firma Verwertungsgesellschaft für Montanindustrie z Berlina. Może to wskazywać na bardziej złożoną strukturę własnościową lub organizacyjną całego przedsięwzięcia, choć sama taka praktyka nie była wówczas niczym wyjątkowym.
Warto też dodać, że formalne zlecenie wojskowe na budowę fabryki amunicji zostało wydane już 2 marca 1940 r. przez Naczelne Dowództwo Wojsk Lądowych (OKH).
Szczegółowo opisał Pan „betony” na ul. Fabrycznej. Skąd się tam wzięły i do czego służyły?
Z niemieckich dokumentów archiwalnych, do których dotarłem, wynika, że w okresie II wojny światowej w Miłkowie (części Ludwikowic Kłodzkich) Niemcy wybudowali i uruchomili kompleks przemysłowy, w którym prowadzono produkcję amunicji małego kalibru oraz materiałów wybuchowych.
W skład tego zespołu wchodziło około 40 obiektów budowlanych, w większości wykonanych z żelbetu. Ich funkcje były zróżnicowane i obejmowały m.in. trafostacje, bunkry magazynowe, budynki produkcyjne, schrony przeciwlotnicze, magazyny kolejowe z rampami oraz żelbetowe drogi, po których poruszały się wozy akumulatorowe. Tak zwane „betony” są więc pozostałością tego właśnie zaplecza przemysłowego.
Dla kogo budowane było stanowisko dowodzenia na zboczach Gontowej i dlaczego jego budowa została przerwana?
Budowa na zboczach Gontowej została wstrzymana w drugiej połowie stycznia 1945 r. w związku ze zbliżającym się frontem Armii Czerwonej. Wiosną tego samego roku wznowiono ją jeszcze w bardzo ograniczonym zakresie, jednak wkrótce została całkowicie przerwana wraz z zakończeniem wojny.
W świetle dostępnych obecnie źródeł nie ma jednoznacznej odpowiedzi, dla jakiego rodzaju struktur wojskowych planowano ten obiekt. Hipoteza o ośrodku dowodzenia jest jedną z możliwych interpretacji, wynikającą z analizy zachowanych dokumentów oraz skali założenia, jednak wymaga dalszych badań i potwierdzenia.
Do jakich dokumentów dotarł Pan w trakcie prac nad publikacją i które z nich są najważniejsze?
Każdy dokument archiwalny, do którego udało mi się dotrzeć, wnosi istotny element do rekonstrukcji wydarzeń. W kontekście budowy na Gontowej szczególnie interesujący jest dokument, z którego wynika, że inwestycję tę określono jako Baublock V (budowa Bloku V). Dla porównania, z wcześniej znanych źródeł wynika, że budowa kompleksu „Riese” na zboczach Włodarza i w Jugowicach Górnych funkcjonowała pod oznaczeniem Bloku II.
Zestawienie tych informacji z raportem Siegfrieda Schmelchera (architekta głównych kwater Hitlera) z kwietnia 1945 r., dotyczącym planowanej kwatery Hitlera w Alpach, może sugerować pewne analogie w sposobie oznaczania poszczególnych części inwestycji. W tym kontekście interesujące jest, że Blok V przypisany był tam strukturom SS pod dowództwem Reichsführera Heinricha Himmlera.
Nie można jednak jednoznacznie stwierdzić, że identyczny schemat obowiązywał w przypadku kompleksu „Riese” — jest to hipoteza porównawcza, która wymaga dalszych badań. Niemniej jednak wskazuje ona kierunek, który może okazać się kluczowy dla lepszego zrozumienia funkcji obiektów na Gontowej.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.