Reklama

Taka gmina

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Taka gmina - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Na początek od Naczelnego

Wielu Czytelników przyzwyczaiło się, że każdy mój komentarz jest ostry i kontrowersyjny. Ten też taki będzie, ale w drugiej połowie. Zacznę od zachęty. Od kilku tygodni promujemy akcję "Tu mieszkam, tu zmieniam". W skrócie chodzi o to, aby mieszkańcy wzięli sprawy w swoje ręce i zrobili coś w czynie społecznym, a fundacja Banku Zachodniego WBK sfinansuje zakup materiałów budowlanych, kwiatków, czy wyposażenia. Do 26 lipca przyjmowane są wnioski. Gdy przeglądałem listę projektów, jakie otrzymały dofinansowanie w ubiegłym roku, niestety nie znalazłem żadnego z naszego terenu. Mam nadzieję, że teraz będzie inaczej. Pogadajcie z sąsiadami i pomyślcie. Może macie w swoim otoczeniu kawałek ziemi, gdzie chcielibyście stworzyć dekoracyjny klomb? A może chcecie stworzyć mini plac zabaw, czy odnowić zapomniany, ale zabytkowy grób na cmentarzu? Na takie właśnie inicjatywy bankowa fundacja przyznaje pieniądze. Jeśli będziecie mieli problem z wypełnieniem wniosku, to nasi dziennikarze służą pomocą. Teraz zejdźmy na ziemię, do tego, co dzieje się obecnie. A dzieje się dużo. Za kilka dni dowiemy się, czy Artur D. były naczelnik Ochotniczej Straży Pożarnej z Ludwikowic pójdzie siedzieć do więzienia za 123 oszustwa, jakich dopuścił się na szkodę gminy i swoich kolegów ze straży. Osobiście uważam, że tak dla przykładu powinien trafić za kraty. Może to byłby skuteczny straszak dla innych druhów, którym takie głupoty też mogą przyjść do głowy. A mogą, co zauważyłem już po pierwszych moich publikacji o Arturze D., kiedy to jeden z druhów z tej jednostki ręki mi nie podał mówiąc: "za to co napisałeś o nas". Ale nawet jeśli sąd pozwoli, aby Artur D. nie poszedł siedzieć, to raczej nikomu już krzywdy nie zrobi. Będzie się bał, że wyrok w zawieszeniu zamieni się w karę bezwzględnego więzienia i pójdzie siedzieć. Co innego ze Zdzisławem C., mieszkańcem Jugowa strzelającym z pistoletu i karabinku do psów i kota. Chodzi jakby nic się nie stało po Jugowie, a za zgodą śledczych odzyskał swoją broń. Po co? Pewnie po to, aby mieszkańcy bardziej się bali. Ale już nie o życie swoich zwierząt, ale swoje. Cóż, może taki już urok tego naszego kraju, województwa, powiatu, aż wreszcie gminy.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy