Reklama

Trzy razy siekierką

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Trzy razy siekierką - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Niektórzy mieszkańcy być może do dziś pamiętają zakrwawionego mężczyznę uciekającego przez radkowski rynek. To przez zwyrodnialca, który katował swojego kolegę siekierą. Został skazany za to na 4 lata.

Była sobota, 28 grudnia 2013 r. Trzy dni przed sylwestrem w Radkowie doszło do prawdziwej masakry. Kolega kolegę zaczął katować siekierą. Wszystko przez alkohol i kłótnię, podczas której 51-letni mężczyzna chwycił siekierę i ruszył z nią na swojego o 13 lat młodszego kolegę. Doszło do rękoczynów, a młodszy kolega od kieliszka został dotkliwie pobity. Sprawca nie zawahał się użyć siekiery. Mundurowych o zdarzeniu zawiadomili ratownicy medyczni. Chwilę po zgłoszeniu 51-latek był już skuty kajdankami. W jego mieszkaniu policjanci odnaleźli siekierę. Potrójny cios Jak się później okazało kolega, koledze zadał trzy ciosy siekierą w głowę. Zakrwawiony mężczyzna ratował się ucieczką. Wyleciał na radkowski rynek. Przypadkowy świadek zdarzenia widząc uciekającego we krwi mężczyznę zadzwonił po policjantów i medyków. Ofiara zwyrodnialca przeżyła, ale z licznymi obrażeniami ciała trafiła do polanickiego szpitala. Wyrok Wyrok 51-letni Zbigniew P. usłyszał 30 kwietnia 2014 r. Zwyrodnialec został skazany na 4-lata więzienia. Nie pomogła też apelacja, bo Sąd Apelacyjny utrzymał wyrok świdnickiego Sądu Okręgowego w mocy.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy