Reklama

Uciążliwa lokatorka

Opublikowano: śr, 18 wrz 2019 00:00
Autor:

Uciążliwa lokatorka - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Brud, smród i muchy. Lokatorzy skarżą się na bałagan w budynku przy ul. Fredry 55 w centrum Nowej Rudy.

W marcu pisaliśmy o problemach lokatorów budynku przy ul. Podjazdowej 7, którzy podkreślali, że żyją na bombie ekologicznej i czekają kiedy ona wybuchnie. Byli zmuszani do wąchania moczu, bo psy sąsiada załatwiały się na klatce. Teraz podobny problem mają lokatorzy budynku przy ul. Fredry 55. - Budynek przy ulicy Podjazdowej, to nie jedyne miejsce, w którym jest problem z odchodami psów na korytarzu, brudem, smrodem i uciążliwym lokatorem. Lokator z budynku przy ul. Podjazdowej codziennie jest widziany w kamienicy przy ul. Fredry 55, gdzie sytuacja się powtarza - smród, brud i odchody psa na klatce schodowej - pisze do nas mieszkaniec (dane do wiadomości redakcji). - Na balkon nie można wyjść z powodu strasznego smrodu. Na klatce schodowej odchody i stado much. Spółdzielnia nic z tym nie robi. Odsyła mieszkańców do straży miejskiej, a strażnicy do kierownictwa spółdzielni. Właścicielka mieszkania straszy nas wysadzeniem bloku poprzez wybuch gazu - dodaje lokator. Wiktor Muszyński, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej potwierdza: Do lokatorki przychodzi tylko jeden starszy pan, który wyprowadza psy na zewnątrz. Byli wolontariusze Co ciekawe, u lokatorki, która trzyma zwierzęta w swoim mieszkaniu byli już wolontariusze Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Nic to jednak nie dało. - Przyjechał raz przedstawiciel TOZ-u i pozabierał lokatorce psy, ale tylko część. Część zostawił wraz z jedzeniem dla nich. Przez jakiś czas był spokój, ale tam co chwilę interweniuje straż miejska - relacjonuje Wiktor Muszyński. - Dzisiaj przepisy są takie, że sanepid patrzy tylko na klatkę schodową. Ich mieszkania nie obchodzą - przypomina prezes. Usunąć odchody Zdaniem Muszyńskiego rozwiązaniem byłoby oficjalne zgłoszenie sprawy przez mieszkańców.- Nikt z tych ludzi, którzy mają pretensję nie poświadczy, że te odchody są od konkretnej lokatorki, żeby była podstawa do obciążenia kogoś - twierdzi Muszyński. - A uciążliwego lokatora można „usunąć” tylko poprzez sąd. Jedna sprawa już w sądzie była, ale sąd jest bardzo troskliwy o ludzi i rzadko zdarza się, aby podjął decyzję o eksmisji - dodaje prezes.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy