Reklama

Uprzywilejowani goście

Opublikowano: sob, 23 maj 2020 13:00
Autor: | Zdjęcie: foto: camping.gorystolowe.info

Uprzywilejowani goście  - Zdjęcie główne

foto foto: camping.gorystolowe.info

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Na radkowskich campingach będą równi i równiejsi.

W pierwszej kolejności przyjmowani będą goście, którzy mają campery i przyczepy z prysznicami i toaletami na pokładzie, z których mogą korzystać. - To najlepsze rozwiązanie. U nas będą mieli możliwość wyrzucenia nieczystości do punktu chemicznego, więc nie ma żadnego problemu. Na wystawienie namiotów jeszcze za wcześnie – ocenia Kusiakiewicz. Odpoczynek pod rygorem Bez wytycznych, obostrzeń i sanitarnego reżimu ani rusz. Również na campingu będą one obowiązywać. - Są wytyczne, do których należą m.in. pojemniki na płyny dezynfekujące, przez dwa trzeba dzielić liczbę dostępnych pryszniców, należy utrzymywać odległości między camperami, musi być wyznaczone pomieszczenie na tzw. izolatkę, pracownicy muszą mieć przyłbice lub maseczki, goście również muszą mieć maseczki (nie dotyczy rodzin), jest zakaz palenia ognisk na campingach, nie można tworzyć większych zgrupowań poza rodzinami – wylicza Marek Kusiakiewicz, dyrektor Gminnego Centrum Kultury, Sportu i Turystyki w Radkowie. - Według propozycji odległość to minimum 80 mkw na przyczepę z samochodem lub na camper, jednak według tych nieoficjalnych wymogów zachowywać odstępy trzeba, ale nie jest powiedziane jakie. Muszą być zdroworozsądkowe. Myślę, że u nas na campingu maksymalnie będzie to ok. 50 samochodów z przyczepami czy camperów. Normalnie możemy wpuścić ich ponad 100 - wylicza Kusiakiewicz. A co z korzystaniem z toalet i pryszniców? - Trzeba częściej te miejsca myć po gościach. My mamy 4 damskie i 4 męskie prysznice, to otworzę dwa damskie i dwa męskie. Wchodzić można po dwie osoby. Przed wejściem do toalety i po wyjściu z niej trzeba dezynfekować ręce. Podobnie jest w przypadku korzystania z pryszniców – podkreśla Kusiakiewicz. Goście campingu muszą też liczyć się z tym, że wyżywienie muszą zorganizować we własnym zakresie. - Nie ma gastronomii. U nas albo goście korzystali z punktu gastronomicznego jak był otwarty, albo gotowali sami, albo jedli będąc na wycieczkach - mówi Marek Kusiakiewicz. - Teraz niektóre rozwiązania są nierealne - przypomina dyrektor.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy