Reklama

Życie w komórce

Opublikowano:
Autor:

Życie w komórce - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Mieszka w spartańskich warunkach. Po interwencji gazety może się to zmienić 

Dramat 48-letniego Dariusza Dragana. Od blisko dwóch miesięcy mieszka w rozlatującej się komórce przy ul. Zaułek 3 w centrum Nowej Rudy. Boi się, co będzie jutro. Nie ma z czego żyć. W codziennym życiu pomagają jemu mieszkańcy pobliskich budynków przynosząc jedzenie. To właśnie oni nie mogąc dłużej patrzeć na dramat pana Dariusza poprosili o interwencję dziennikarzy „Gazety Noworudzkiej`. Tuż po naszej interwencji - (poniedziałek, 6 czerwca) - pracownik socjalny pojawił się przy ul. Zaułek 3. - Wcześniej sytuacja pana Dariusza nie była znana pracownikom Ośrodka - przyznała Anna Frankowska z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Niestety nie uzyska od nich pomocy, bo wcześniej był mieszkańcem Jugowa. - W trakcie rozmowy z pracownikiem socjalnym MOPS został poinformowany, że powinien zgłosić się do Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, gdzie może ubiegać się o tymczasowe schronienie i pomoc materialną. Natomiast wniosek o uzyska- nie mieszkania socjalnego również winien złożyć w Urzędzie Gminy Nowa Ruda - tłumaczy Anna Frankowska.

I faktycznie mieszkaniec spotkał się dwa dni temu (wtorek, 7 czerwca) z pracownikami Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Jaki był efekt tego spotkania? - Pracownicy dali mi jedynie konserwy, itp. Powiedzieli też, że najbliższa noclegownia znajduje się w Wałbrzychu i nie mogą mi pomóc - twierdzi pan Dariusz. Dlaczego tylko na taką pomoc zdecydowali się pracownicy socjalni z GOPSu? Re- nata Wolan-Niemczyk, kierowniczka GOPSu jest na chorobowym, a żaden z jej urzędników nie chciał rozmawiać na ten temat. 

Taka obojętność urzędników sprawia, że bezdomny nie widzi sensu na dalsze życie. Ze łzami w oczach wspomina, gdy próbował targnąć się na swoje życie, podcinając sobie żyły brzeszczotem do metalu. - Chciałbym tylko godnego życia dla mnie i dla swojej rodziny - mówi łamiącym się głosem mężczyzna. - Chciałbym choć jeden pokój, który mógłbym sam sobie wyremontować i utrzymać, bo nie bojęsię żadnej pracy. Pracowałem na kopalni, potrafię majsterkować i remontować. Mógłbym podjąć się normalnej pracy. Chciałbym mieć tylko dach nad głową - apeluje. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy