Reklama

Zabił z zazdrości

Opublikowano: śr, 24 lip 2019 00:00
Autor:

Zabił z zazdrości - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Do czego może doprowadzić zazdrość? Nawet do morderstwa. I to ze szczególnym okrucieństwem. Do takiego właśnie zabójstwa doszło 16 lat temu w dzielnicy Drogosław. Zabójca do dziś nie opuścił więziennej celi.

Był luty 2003 r. Po południu policjanci z Komisariatu Policji w Nowej Rudzie otrzymali zgłoszenie o odnalezieniu zwłok mężczyzny w zaroślach, w okolicach ul. Górniczej w dzielnicy Drogosław. Rozpoczęło się śledztwo... Makabryczny widok Denatem okazał się być mężczyzna w wieku 30-40 lat. Ciało ułożone było na wznak. W ustach tkwiła gałąź odłamana z rosnącego w pobliżu dębu. Została ona wbita w usta mężczyzny z wielką siłą, powodując obrażenia gardła i pustosząc uzębienie. Mężczyzna miał też liczne obrażenia głowy. Spodnie były opuszczone, co pozwoliło policjantom stwierdzić, że sprawca pozbawił denata części owłosienia łonowego. Najprawdopodobniej wyrwał je. Na miejsce zbrodni została wezwana grupa operacyjno-dochodzeniowa z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Zapadał zmrok, więc noworudzcy policjanci zdecydowali się rozpocząć czynności przed ich przyjazdem. Teren miejsca zdarzenia był pokryty śniegiem, na którym ujawniono wgłębione ślady spodów obuwia najprawdopodobniej pozostawione przez sprawcę. Utrwalono je przez wykonanie fotografii skalowej. Dzięki pomysłowi ówczesnego technika kryminalistyki, który wykonał ich odlew z wykorzystaniem silikonu, udało się zebrać materiał dowodowy. Mężczyzna bez tożsamości Problemem dla policjantów okazał się fakt, że nie udało się ustalić tożsamości ofiary. Nie było podstaw do określenia motywu zabójstwa. Dla wszystkich służb noworudzkiego komisariatu priorytetem stało się ustalenie tożsamości denata. Udało się ustalić, że był nim mieszkaniec dzielnicy Słupiec, który mieszkał w wynajętym pokoju na terenie tzw. Słupca-Doliny. Ustalono również, że w ostatnim okresie przebywał w rejonie ul. Reymonta w Nowej Rudzie, gdzie nawiązał kontakt z tamtejszymi mieszkańcami, w tym z kilkunastoletnimi kobietami. Sprawca zatrzymany Policjanci wytypowali ewentualnego sprawcę. Pojechali na Reymonta. Podczas przeszukania ujawnili mocno zakrwawione spodnie jeansowe i obuwie ze śladami krwi, którego rysunek podeszwy odpowiadał śladom zabezpieczonym na miejscu zdarzenia. Zatrzymano osobę, do której należała odzież. Podczas przesłuchania mężczyzna przyznał się do zabójstwa. Miał niewiele ponad 20 lat. Zazdrość pchnęła do zbrodni Sprawca wyszedł z ofiarą na spacer. Wcześniej pili alkohol kupiony przez zabitego mężczyznę. Sprawca tłumaczył się, że powodem jego zachowania była zazdrość o koleżankę, którą uważał za swoją dziewczynę. Ta zazdrość miała wyzwolić u niego rzadko spotykaną agresję i pchnąć do zabójstwa. Został skazany na 25 lat więzienia.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy