Reklama

Zwolniona, ale jeszcze nie oskarżona

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Zwolniona, ale jeszcze nie oskarżona - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Wracamy do sprawy przedsiębiorcy pana Arkadiusza, który jak mówi został okradziony przez pracownicę jednej ze słupieckich firm pożyczkowych.

Kobieta została już zwolniona z pracy, a jej niedawny partner swoimi działaniami chce ustrzec innych mężczyzn przed popełnieniem błędu. Kobieta ustami swojego prawnika twierdzi, że jest niewinna i również składa doniesienie do prokuratury. - W tej chwili jestem oczerniany i robi się ze mnie alkoholika. Mam wyniki badań krwi z ostatnich 3-4 lat i one tego nie potwierdzają - mówi nam Pan Arkadiusz. - Teraz pojawiła się wersja, że skradzione pieniądze były wspólne, ale to prawdą nie jest. Są dowody. Są nagrania - przypomina. Policja w Opolu już kilka razy próbowała doprowadzić do konfrontacji. Wyznaczała kolejne terminy. Wiem, że po 14 latach została zwolniona z pracy - mówi nam Pan Arkadiusz. - Byłem w tym wszystkim ofiarą i przynętą - dodaje. Policja zarzuty utrzymuje w mocy - Postawione zarzuty pozostają w mocy, a sprawa jest bardzo szczegółowo wyjaśniana. Przesłuchujemy świadków. Wyjaśniamy sprawę zarówno z jednej, jak i z drugiej strony oraz pojawiające się okoliczności - zapewnia Karol Brandys z opolskiej policji. Miłość zaślepiła? Przypomnijmy: Wszystko zaczęło się w lipcu, kiedy Pan Arkadiusz i jego 38-letnia partnerka, a zarazem noworudzka urzędniczka przebywali w jednym z opolskich hoteli. Pan Arkadiusz już wcześniej miał zauważyć, że giną mu pieniądze, ale jak mówił, posądzał każdego, tylko nie partnerkę. - Jestem przedsiębiorcą. Brałem pożyczkę unijną. Przyjechała do mnie służbowo, abym podpisał dokumenty i tak się poznaliśmy. Ja samotny, ona też. Pomyślałem, że to poukładana dziewczyna. Szukałem poważnego związku, a ona mi taką krzywdę zrobiła. Przez dwa miesiące znajomości zwiedziliśmy razem tyle miejsc - byliśmy m.in. w Grecji, w Karpaczu, Szklarskiej Porębie. Mamy ok. 1400 wspólnych zdjęć - wspomina Pan Arkadiusz. - Jak zaczęły mi ginąć pieniądze z portfela, to podejrzewałem wszystkich oprócz niej. Dopiero podczas pobytu w jednym z opolskich hoteli, kamera monitoringu zarejestrowała jak zabiera 1 000 zł. Zawiadomiłem policję, która ją zatrzymała. Sprawa trafiła do prokuratury i będę żądał upublicznienia wyroku, żeby ostrzec innych - dodaje mężczyzna. 38-latka została zatrzymana i usłyszała zarzut kradzieży. Dziś już wiemy, że kobieta nie pracuje, została zwolniona. Aktu oskarżenia jeszcze nie ma, bo sprawa jest rozwojowa. Na razie pracują mundurowi. Co nie oznacza, jak podkreślił prokurator Stanisław Bar z opolskiej Prokuratury Okręgowej, że taki akt oskarżenia się nie pojawi. Z kolei mecenas Przemysław Skoczek, reprezentujący urzędniczkę sprawę komentuje krótko. - Sprawa się toczy dwutorowo. My również złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury. Tyle na razie mogę powiedzieć - informuje mecenas.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy