Reklama

Życie w komórce

Opublikowano:
Autor:

Życie w komórce - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Interweniujemy o pomoc dla bezdomnego Noworudzianina i jego małżonki

Nadal trwa dramat 48-letniego Dariusza Dragana z Nowej Rudy. Bezdomny mężczyzna tuła się po mieście szukając schronienia i dachu nad głową. Przez okres letni mieszkał w rozlatującej się komórce przy ul. Zaułek 3 w centrum miasta. Od dwóch miesięcy nie może już tam jednak przebywać. To właśnie dlatego przeniósł się do kolejnej komórki. - Dobrzy ludzie pozwolili mi tu zamieszkać, ale nie wiem na jak długo - rozpacza mężczyzna, którego żona także jest bezdomna (o jej dramacie pisaliśmy przed dwoma tygodniami). Mężczyzna przed świętami nie ma jakichkolwiek powodów do zadowolenia. Aż trudno uwierzyć, że w takich warunkach można mieszkać w XXI wieku. Niewielka komórka znajduje się tuż nieopodal jednego z okolicznych barów mlecznych. - Jestem wdzięczny, że właściciele zechcieli mi pomóc. Czasem dostaję darmowy ciepły posiłek, dzięki któremu mogę się Dariusza Dragana z Nowej Rudy. Bezdomny mężczyzna tuła się po mieście szukając schronienia i dachu nad głową. Przez okres letni mieszkał w rozlatującej się komórce przy ul. Zaułek 3 w centrum miasta. Od dwóch miesięcy nie może już tam jednak przebywać. To właśnie dlatego przeniósł się do kolejnej komórki. - Dobrzy ludzie pozwolili mi tu zamieszkać, ale nie wiem na jak długo - rozpacza mężczyzna, którego żona także jest bezdomna (o jej dramacie pisaliśmy przed dwoma tygodniami). Bez godności Mężczyzna przed świętami nie ma jakichkolwiek powodów do zadowolenia. Aż trudno uwierzyć, że w takich warunkach można mieszkać w XXI wieku. Niewielka komórka znajduje się tuż nieopodal jednego z okolicznych barów mlecznych. - Jestem wdzięczny, że właściciele zechcieli mi pomóc. Czasem dostaję darmowy ciepły posiłek, dzięki któremu mogę się ogrzać i zaspokoić głód. Jest to szczególnie ważne. Teraz, gdy temperatury spadają poniżej zera - wyznaje pan Dariusz. W niewielkiej komórce nie ma światła, ani prądu. Mężczyzna żyje w ciemnościach i wilgoci. - To nie są warunki dla żadnej żywej istoty, dlatego mam dosyć takiego życia i usiłowałem się powiesić. Niestety albo i stety odratowała mnie moja żona - przyznaje bezdomny. Przez komórkę przebiegają rury, które dają odrobinę ciepła. Pan Dariusz wykorzystuje je, do suszenia na nich ubrań, czy do ogrzania się.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy