REKLAMA

Świdnicka będzie rozryta

foto: pixabay.com

Ulica Świdnicka w dzielnicy Drogosław wkrótce znowu może wyglądać jak droga z łatą na łacie. Wszystko przez sieć gazową, która nie została poprowadzona przy okazji remontu tej ulicy.

Teraz - jeśli zapadnie decyzja o możliwości ogrzewania gazem domów i mieszkań w tej części miasta - sieć gazowniczą trzeba będzie poprowadzić najprawdopodobniej pod nową nawierzchnią drogi lub chodnika. Po jej położeniu ulica Świdnicka już tak pięknie jak teraz może nie wyglądać. Najprawdopodobniej zakład gazowniczy - jak było ostatnio w przypadku ul. Ogrodowej – nie zgodzi się na położenie całkiem nowej nawierzchni, a jedynie jej załatanie. I wtedy da ultimatum władzom miasta - albo położymy sieć gazową i będziemy łatać drogę, albo nie położymy jej wcale.

Mają pecha

Remont ulicy Świdnickiej zakończył się dopiero pod koniec ubiegłego roku, choć miał w lipcu. Kosztował 18 mln zł. Wykonywała go firma Eurovia, która za swoje opóźnienia zapłaciła władzom miasta kilkaset tysięcy złotych kar. Wykonawca dał 3 lata gwarancji na wykonane przez siebie prace w zakresie oznakowania oraz 5 lat w zakresie robót drogowych (kanalizacji deszczowej, oświetlenia).

Kto poniesie odpowiedzialność za ponowne rozkopanie ulicy Świdnickiej i dlaczego przy okazji jej remontu nie pomyślano o gazyfikacji tej części miasta.

Tomasz Kiliński burmistrz Nowej Rudy
Projektant nie jest jeszcze wyłoniony i nikt nie zaproponował jakiegokolwiek rozwiązania technicznego jeżeli chodzi o przejście gazociągu przez Drogosław. Nie wiadomo, którędy ten gazociąg miałby przebiegać.

Janusz Staniocha radny miejski wybrany z dzielnicy Drogosław
- Trzeba najpierw mieć plan. Tego się od ręki nie da zrobić. Uważam, że na większości odcinków można to zrobić poprzez rozebranie chodnika, bo to byłoby najprostsze, a jak będzie zakładał projekt gazowni, to trudno powiedzieć, bo jeszcze takich planów nie widzieliśmy. Podstawowe pytanie brzmi, dlaczego gazociągu nie można pociągnąć gdy remontuje się drogę? To zaoszczędziłoby czas i pieniądze, a nowych dróg nie trzeba byłoby rozwalać od nowa. Bardzo byśmy chcieli, aby tak było, ale tu bez pomocy państwa sobie nie poradzimy. Niestety gazownicy mają swoje plany i wchodzą kiedy uznają to za stosowne. Wielokrotne rozmowy na ten temat nie przynoszą rezultatów. Równie dobrze w ulicy Świdnickiej można było położyć rury i czekać na to co się dalej wydarzy, ale nie od nas to zależy. Gazownia sama sobie steruje i układa pewne rzeczy. Państwo powinno dołożyć starań, aby takie sprawy były regulowane przy np. budowie, czy remoncie dróg, bo miasta takie jak nasze sobie z tym nie poradzą. Może Warszawa tak, ale my krótko mówiąc z naszych funduszy tego nie dźwigniemy.

Okiem mieszkańca

JADWIGA JANCZEWSKA
Nie jest normalne! Należy myśleć o tym od razu, jakie prace trzeba wykonać. Trzeba będzie zrywać nowo położoną drogę. To bardzo nieodpowiedzialne!

KRZYSZTOF GURZĘDA
Nie jestem fachowcem w tej dziedzinie, ale rwanie nowego asfaltu to jest bardzo głupi pomysł. Jak się nic nie robi, to nie ma gdzie ukraść, a jak się coś kręci, to zawsze ukraść można

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Świdnicka będzie rozryta

Nowotwory, choroby układu krążenia, zapalenie płuc, cukrzyca - na to chorowali mieszkańcy Nowej Rudy. Blisko 1000 pacjentów leczyło się w ubiegłym roku na oddziale wewnętrznym noworudzkiego szpitala

foto: pixabay.com

Prawie 100 osób przetransportowano w asyście m.in. ratowników medycznych i policji po ewakuacji Domu Pomocy Społecznej w Szczytnej. Niektórzy podopieczni schronienie znaleźli w Jugowie, Ścinawce Dol. i dzielnicy Słupiec.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×