Co zmieniło się w ZOO Łączna?
W sprawie ogrodu zoologicznego w Łącznej doszło do istotnych zmian. Po dwóch tygodniach od rozpoczęcia interwencji prokuratura zmodyfikowała wcześniejsze decyzje, a Marcin Nowaczyk przedstawił swoje stanowisko podczas konferencji prasowej.
Spotkanie z dziennikarzami odbyło się we wtorek, 27 października, około godziny 17:30.
Nowaczyk mówił między innymi o możliwości ponownego otwarcia zoo, kontakcie z pracownikami, przyszłości zwierząt przewiezionych poza Łączną i swoim stanowisku wobec zarzutów.
Marcin Nowaczyk może ponownie kontaktować się z pracownikami
Podstawą zmian jest komunikat Prokuratury Okręgowej w Świdnicy z 27 października.
Śledczy poinformowali, że zmodyfikowano środek zapobiegawczy wcześniej zastosowany wobec Marcina N. przez Sąd Rejonowy w Wałbrzychu.
Nowa decyzja umożliwia mu kontakt z podległymi pracownikami ZOO Łączna.
Wcześniejsze ograniczenia utrudniały organizowanie codziennych prac i ustalanie z personelem działań dotyczących zwierząt.
Prokuratura wyjaśniła, że zmiana ma służyć realizacji zaleceń biegłych dotyczących poprawy warunków bytowania zwierząt.
Podczas konferencji Nowaczyk ocenił tę informację pozytywnie, wskazując, że ponowny kontakt z pracownikami umożliwi mu bardziej bezpośrednie zaangażowanie w funkcjonowanie ogrodu.
Zastrzegł jednak, że czeka na pisemne dokumenty określające szczegóły decyzji.
Nowe rozstrzygnięcie nie oznacza wycofania zarzutów ani zakończenia śledztwa.
Co z ponownym otwarciem ZOO Łączna?
Nowaczyk przyznał, że chciałby jak najszybciej ponownie przyjmować zwiedzających.
Podczas konferencji mówił o nadziei na otwarcie nawet w ciągu tygodnia lub dwóch.
Nie był jednak w stanie przedstawić konkretnego terminu.
Wyjaśniał, że wcześniej musi samodzielnie ocenić stan infrastruktury ogrodu i ustalić zakres koniecznych działań.
Wspominał o informacjach dotyczących uszkodzeń ogrodzeń i zwierząt, które miały wydostać się z wybiegów.
Były to jego relacje dotyczące skutków interwencji. Nie podano podczas konferencji zweryfikowanego zestawienia wszystkich szkód.
Na razie nie wiadomo więc, kiedy ZOO Łączna zostanie rzeczywiście otwarte.
Zwierzęta ponownie do dyspozycji osoby kierującej ogrodem
Nowe decyzje dotyczą nie tylko kontaktów Nowaczyka z pracownikami.
Prokuratura uchyliła również wcześniejsze postanowienia powierzające zwierzęta pozostające w zoo na przechowanie burmistrzowi Mieroszowa Andrzejowi Lipińskiemu.
Zgodnie z komunikatem zwierzęta zostały oddane do dyspozycji osoby dotychczas kierującej ogrodem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej.
Rozstrzygnięcie zapadło po oględzinach przeprowadzonych 26 października z udziałem specjalistów.
Śledczy uznali, że poprawa infrastruktury i warunków utrzymywania zwierząt wymaga działań ze strony osoby odpowiadającej za cały ogród.
Jednocześnie zapowiedzieli kontrolowanie realizacji zaleceń.
Decyzja nie dotyczy automatycznego zwrotu zwierząt wywiezionych do innych placówek.
Czy tygrys i pozostałe zwierzęta wrócą do Łącznej?
Sprawę osobników zabranych podczas interwencji poruszono podczas konferencji.
Prawnik reprezentujący Nowaczyka nie wykluczył wystąpienia do prokuratury o powrót zwierząt.
Możliwe wnioski mogłyby obejmować zarówno osobniki przekazane placówkom w Polsce, jak i zwierzęta przebywające za granicą.
Decyzje w tej sprawie należą jednak do prokuratury.
Wcześniejsze komunikaty śledczych dopuszczały sprowadzenie części zwierząt z zagranicy do Polski, jeśli pozwolą na to ich potrzeby oraz możliwości krajowych placówek.
Nie potwierdzono natomiast, że tygrys bengalski lub pozostałe wywiezione zwierzęta wrócą bezpośrednio do ZOO Łączna.
Obrońcy poruszyli również problem kosztów ich utrzymania w innych placówkach. Przedstawili stanowisko, że wydatki związane z zabezpieczeniem zwierząt powinny być rozliczane jako koszty postępowania karnego.
Nowaczyk komentuje zarzuty i działania służb
Podczas konferencji Marcin Nowaczyk nie przyznał się do zarzucanych mu czynów.
Zapowiedział, że zamierza dążyć do wyjaśnienia sprawy i rozważyć dalsze kroki prawne.
Krytycznie ocenił również sposób przeprowadzenia interwencji.
Wypowiedział się ostro o niektórych organizacjach prozwierzęcych, którym zarzucał przyczynienie się do chaosu wokół ogrodu.
Według jego relacji na internetowych grupach przedstawiciele fundacji mieli wcześniej omawiać zabieranie zwierząt z Łącznej.
Są to oskarżenia i opinie Nowaczyka, których nie można przedstawiać jako niezależnie potwierdzonych ustaleń.
Prokuratura wcześniej informowała, że czynności zostały przeprowadzone w związku z materiałem dowodowym i opiniami biegłych dotyczącymi podejrzenia znęcania się nad zwierzętami.
Śledztwo pozostaje w toku.
Zatrzymanie Jakuba z profilu publikującego informacje o zoo?
W środę, 28 października, pojawiło się kolejne doniesienie związane ze środowiskiem osób komentujących sytuację w Łącznej.
Na facebookowym profilu „Fakty Egzotycznego Świata Zwierząt” poinformowano o zatrzymaniu Jakuba przez policję.
Według autorki wpisu funkcjonariusze mieli przyjechać rano na polecenie prokuratury, jeszcze przed kontrolą RDOŚ na terenie związanym z działalnością profilu.
Kobieta przekazała, że nie ma kontaktu z Jakubem i nie zna przyczyn zatrzymania.
Sprawę opisał także portal Wałbrzyszek.com.
Nie ma jednak potwierdzenia, że to zatrzymanie jest elementem śledztwa dotyczącego ZOO Łączna. Nie opublikowano również oficjalnych informacji o ewentualnych zarzutach.
ZOO Łączna nadal może stracić zezwolenie
Niezależnie od nowych decyzji prokuratury Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska prowadzi postępowanie w sprawie ewentualnego cofnięcia zezwolenia na utworzenie i prowadzenie zoo.
Postępowanie wszczęto 5 sierpnia 2026 roku po kontrolach, które wykazały nieprawidłowości.
Nowaczyk podczas konferencji stwierdził, że termin realizacji zaleceń miał upływać we wrześniu 2027 roku.
Jest to jego stanowisko, natomiast oficjalne komunikaty GDOŚ potwierdzają trwanie postępowania i potrzebę usunięcia nieprawidłowości.
Zezwolenia dotąd nie cofnięto.
Przyszłość ogrodu nadal pozostaje otwarta
Nowaczyk odzyskał możliwość kontaktowania się z personelem, a zwierzęta pozostające w ogrodzie oddano do dyspozycji osoby dotychczas nim kierującej.
Są to istotne zmiany w porównaniu z sytuacją z poprzednich dni.
Przed ZOO Łączna nadal stoją jednak wyzwania dotyczące poprawy infrastruktury, realizacji zaleceń specjalistów oraz rozstrzygnięcia sprawy zezwolenia na działalność.
Nie wiadomo także, czy uda się sprowadzić z powrotem wywiezione zwierzęta.
Konferencja Marcina Nowaczyka pokazała, że osoby związane z ogrodem chcą szybko wrócić do jego normalnego funkcjonowania. Nie oznacza to jednak, że wszystkie kwestie prawne i organizacyjne zostały już rozwiązane.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.