reklama

ZOO Łączna. Spór o opiekę po decyzji Marty Zając-Ossowskiej. Prokuratura zapowiada pomoc

Opublikowano:
Autor: Redakcja NowaRuda24.pl

ZOO Łączna. Spór o opiekę po decyzji Marty Zając-Ossowskiej. Prokuratura zapowiada pomoc - Zdjęcie główne
Autor: Klodzko24.eu

Udostępnij na:
Facebook
KrajKolejny zwrot w sprawie ZOO Łączna. Marta Zając-Ossowska wycofała się z dalszego koordynowania opieki nad zwierzętami, a prokuratura w Świdnicy zapowiedziała pomoc ze strony innych ogrodów zoologicznych. Burmistrz Mieroszowa Andrzej Lipiński przekonuje jednak, że dotychczasowi opiekunowie pozostają na miejscu i nie ma potrzeby sprowadzania dodatkowych osób. W tle są kolejne badania zwierząt, zarzut dla policjantki, apel Marcina N. oraz petycja dotycząca jego powrotu do prowadzenia placówki.

ZOO Łączna. Marta Zając-Ossowska wycofała się z koordynowania opieki

W piątek, 23 października 2026 roku, Marta Zając-Ossowska poinformowała o wycofaniu się z dotychczasowych deklaracji dotyczących koordynowania opieki nad zwierzętami i organizacji pracy zespołu ZOO Łączna.

W swoim oświadczeniu wskazała, że przez tydzień podejmowała starania o formalne umocowanie do wykonywania tych zadań. Według jej relacji wcześniej otrzymywała zapewnienia ze strony instytucji i organów, które zwróciły się do niej o pomoc.

Nie udało się jednak jednoznacznie określić jej kompetencji.

Zając-Ossowska podkreśliła, że nie może ponosić odpowiedzialności za podejmowane działania bez formalnej możliwości decydowania o najważniejszych sprawach dotyczących ogrodu.

Oświadczenie nie oznaczało jednak, że wszyscy pracownicy przestali zajmować się zwierzętami.

To istotne rozróżnienie, ponieważ po publikacji jej stanowiska pojawiły się obawy dotyczące dalszego zabezpieczenia zwierząt pozostających w Łącznej.

Prokuratura zapewnia: zwierzęta otrzymają karmę, wodę i opiekę

W sobotę, 24 października, Prokuratura Okręgowa w Świdnicy zorganizowała briefing poświęcony sytuacji ogrodu.

Zastępca prokuratora okręgowego Marcin Witkowski zapewniał, że zwierzęta będą miały zagwarantowaną bieżącą opiekę, karmienie i dostęp do wody.

Poinformował także, że pomoc zadeklarowały inne polskie ogrody zoologiczne oraz przedstawiciele środowiska ich dyrektorów.

Nie podano jednak szczegółowego wykazu placówek ani nazwisk osób, które mogłyby zostać skierowane do Łącznej.

Prokuratura tłumaczyła ostrożność względami bezpieczeństwa, odnosząc się do gróźb i agresji, z jakimi wcześniej spotykały się niektóre osoby uczestniczące w działaniach dotyczących zoo.

Jednocześnie śledczy nie zapowiedzieli automatycznego odsunięcia dotychczasowej załogi. Pracownicy nadal mogą wykonywać swoje obowiązki.

Nie potwierdzono również, że wszystkie zapowiadane osoby z zewnątrz rzeczywiście rozpoczęły już pracę na terenie placówki.

Burmistrz Mieroszowa nie chce wprowadzania kolejnych opiekunów

W sobotę głos zabrał także burmistrz Mieroszowa Andrzej Lipiński.

W wypowiedzi dla Dziennika Wałbrzych zapewniał, że zwierzętami w Łącznej nadal zajmują się dotychczasowi pracownicy, a karma jest dostępna.

Zaznaczał, że personel zadeklarował przed prokuratorem gotowość do dalszej opieki nad zwierzętami.

Burmistrz krytycznie odniósł się do pomysłu sprowadzania kolejnych osób. Argumentował, że zmiana opiekunów lub wprowadzanie dodatkowych podmiotów może wywoływać niepotrzebne zamieszanie i stres u zwierząt.

Jego zdaniem w obecnej sytuacji należy przede wszystkim zapewnić spokój na terenie ogrodu.

Mamy więc dwa różne podejścia do organizacji pomocy, ale nie dwa sprzeczne ustalenia o tym, czy zwierzęta są karmione.

Zarówno prokuratura, jak i burmistrz zapewniają, że opieka jest kontynuowana. Różnica dotyczy przede wszystkim sposobu jej dalszego organizowania.

Kto formalnie odpowiada za zwierzęta w ZOO Łączna?

Problem koordynacji nie pojawił się dopiero po oświadczeniu Marty Zając-Ossowskiej.

16 października, po wcześniejszej interwencji służb, prokuratura powierzyła zwierzęta pozostające w Łącznej na przechowanie burmistrzowi Mieroszowa jako osobie godnej zaufania.

Zwierzęta pozostały na terenie ogrodu, a do codziennej opieki wrócili dotychczasowi pracownicy.

Kilka dni później Andrzej Lipiński wystąpił o uchylenie postanowienia. Wskazywał na brak środków finansowych pozwalających gminie realizować powierzony obowiązek.

Prokuratura wyjaśniała następnie, że może rozliczać rzeczywiście poniesione, uzasadnione i udokumentowane koszty przechowywania zwierząt oraz opieki nad nimi.

Nie może natomiast finansować całej działalności prywatnego przedsiębiorstwa.

22 października śledczy poinformowali również, że nie otrzymali jeszcze rachunków dotyczących kosztów poniesionych przez burmistrza w ramach przechowywania zwierząt.

Samo to nie dowodzi, że takich wydatków nie było.

Według ostatnich potwierdzonych informacji wcześniejsze postanowienie nadal obowiązuje, choć prokuratura zapowiadała jego modyfikację.

Nie ogłoszono jeszcze nowej osoby ani instytucji, która miałaby przejąć ten obowiązek.

Zaległe wynagrodzenia pracowników. Padł konkretny termin

Sytuacja dotyczy nie tylko zwierząt, ale również osób pracujących przy ich codziennym utrzymaniu.

W sobotniej relacji Dziennika Wałbrzych pojawiła się informacja o zaległych wynagrodzeniach.

Według przekazanych wówczas zapewnień kwestia wypłat miała zostać rozwiązana do środy, 28 października.

Nie oznacza to, że wynagrodzenia zostały już wypłacone.

Termin pozostaje deklaracją wymagającą późniejszego potwierdzenia.

To ważny element sprawy, ponieważ zapewnienie ciągłości pracy opiekunów jest jednym z warunków utrzymania codziennego funkcjonowania ogrodu.

Śledztwo w sprawie ZOO Łączna przejęła prokuratura w Świdnicy

Zmiany organizacyjne zbiegły się z decyzją o przeniesieniu śledztwa z Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu do Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.

Podczas briefingu 23 października przedstawiono nowego prokuratora prowadzącego sprawę – Romana Kostowskiego.

Jak relacjonował Dziennik Wałbrzych, prokurator okręgowy Marek Rusin tłumaczył, że na zmianę jednostki prowadzącej postępowanie wpłynęły między innymi presja medialna i napięcia wokół śledztwa.

Podkreślił jednocześnie, że nie jest to wyraz braku zaufania do wcześniejszych śledczych.

Nowy referent zapowiedział działania mające pomóc w ustabilizowaniu sytuacji zwierząt i pracowników.

Przygotowywana jest też ponowna ocena stanu zdrowia i dobrostanu zwierząt pozostających w Łącznej.

Śledczy wyjaśniali, że badania mają umożliwić podejmowanie decyzji na podstawie aktualnego stanu zwierząt, a nie oznaczają automatycznie rozpoczęcia kolejnej relokacji.

Policjantka miała ostrzec przed interwencją. Usłyszała zarzut

W sobotę, 24 października, pojawił się również oficjalny komunikat dotyczący osobnego postępowania.

Katarzyna S., funkcjonariuszka policji, usłyszała zarzut z art. 239 § 1 Kodeksu karnego, dotyczący utrudniania postępowania karnego.

Według prokuratury miała uprzedzić Marcina N. o planowanych czynnościach policji i prokuratury w ZOO Łączna.

Rozmowę nagrano, a zapis następnie udostępniono w internecie.

Śledczy przekazali, że podejrzana przyznała się do zarzucanego czynu i odmówiła składania wyjaśnień.

Zastosowano wobec niej dozór policji oraz zawieszenie w czynnościach służbowych.

Za czyn określony w art. 239 § 1 Kodeksu karnego grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

Postawienie zarzutu nie oznacza jednak wydania wyroku.

Marcin N. apeluje o powrót. W niedzielę ruszyła petycja

24 października Marcin N. zaapelował o umożliwienie mu powrotu do obowiązków związanych z prowadzeniem ogrodu.

Jak informował portal ID-24, argumentował, że mógłby pomóc w organizowaniu pracy zespołu i zmniejszyć obciążenia wynikające z obecnej sytuacji.

Dzień później na platformie Change.org pojawiła się petycja pod hasłem „Pozwólmy Marcinowi wrócić do prowadzenia ZOO Łączna”.

Autorzy występujący jako „Zespół ZOO Łączna” postulują rozważenie zmiany ograniczeń dotyczących kontaktów Marcina N. z pracownikami oraz zasad przechowywania zwierząt.

Podpisy nie oznaczają jednak automatycznej zmiany decyzji prokuratury lub sądu.

Marcin N. nadal jest podejrzanym w postępowaniu dotyczącym znęcania się nad zwierzętami. O jego odpowiedzialności może rozstrzygnąć sąd.

Protest w Wałbrzychu i niedostępny profil na Facebooku

W sobotę na placu Magistrackim w Wałbrzychu odbyła się pikieta dotycząca interwencji w ZOO Łączna.

Jej organizatorami byli przedstawiciele Konfederacji. Uczestnicy domagali się wyjaśnienia sposobu przeprowadzenia działań służb.

Dzień później pojawiły się informacje o niedostępności facebookowego profilu „Świat Zwierząt Egzotycznych”, który publikował materiały dotyczące ogrodu.

O sprawie poinformowały Daminfo i Wałbrzyszek. Osoba związana z profilem mówiła również o otrzymywanych groźbach.

Nie ustalono jednak, dlaczego strona przestała być dostępna i czy miało to związek z publikacjami o zoo.

Nie ma podstaw do przypisywania odpowiedzialności za jej zniknięcie konkretnym osobom lub instytucjom.

Czy ZOO Łączna zostanie otwarte? Najbliższe decyzje nadal przed prokuraturą

Mimo kolejnych oświadczeń i deklaracji ZOO Łączna pozostaje zamknięte dla odwiedzających.

Prokuratura utrzymuje, że zastosowane środki procesowe nie stanowią same w sobie zakazu prowadzenia działalności ogrodu.

Niezależnie od śledztwa trwa jednak osobne postępowanie administracyjne GDOŚ dotyczące ewentualnego cofnięcia zezwolenia na prowadzenie placówki. Wszczęto je 5 sierpnia 2026 roku.

Według ostatniego odnalezionego oficjalnego komunikatu nie wydano jeszcze decyzji kończącej tę sprawę.

Na poniedziałek, 26 października, zapowiadano kolejne czynności związane z oceną zwierząt. Nie ma jeszcze potwierdzonego komunikatu przedstawiającego ich wyniki.

Przyszłość ZOO Łączna zależy teraz od kilku nierozstrzygniętych kwestii: organizacji opieki, nowych badań, decyzji procesowych oraz sytuacji prawnej samego ogrodu.

Najważniejsze pozostaje ustalenie, kto będzie odpowiadał za zwierzęta w kolejnych dniach i czy uda się zapewnić stabilne warunki ich utrzymania.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo