Reklama

Miała zamieszkać w Woliborzu, wybrała Krajanów

Opublikowano: czw, 23 sty 2020 13:00
Autor:

Miała zamieszkać w Woliborzu, wybrała Krajanów - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kultura Poeta, prozaik, krytyk literacki. Karol Maliszewski w rozmowie z nami opowiada o Oldze Tokarczuk - o tym jak się poznali, o pierwszym wywiadzie prasowym Olgi, o tym jakim człowiekiem jest nasza noblistka, a także o tym, jak bardzo dziękuje Bogu, że los przywiał ją w nasze strony.

Jak rozpoczęła się Pana znajomość z naszą noblistką - Olgą Tokarczuk? W 1990 r. zaprosiłem piszącą koleżankę z Wałbrzycha na spotkanie autorskie do noworudzkiej biblioteki. Przyszło kilka osób, a Olga czytała wiersze i krótkie opowiadania. Jeżeli w 1990 r. była już moją piszącą koleżanką, to znaczy, że poznaliśmy się wcześniej. Grzebiąc w archiwach, natrafiłem na jej i moje wiersze drukowane w dodatku literackim „Trybuny Wałbrzyskiej”, i przypomniałem sobie, że to musiał być 1988 lub 1989 r., gdy spotkaliśmy się po raz pierwszy. Stało się to w Zamku Książ, w Białej Baszcie, miejscu przydzielonym Wałbrzyskiemu Klubowi Literackiemu na cykliczne spotkania. Urządzono mi tam wieczór autorski, na który i ona przyszła. Powiedziała, że przeczytała w „Trybunie” moje teksty i chce o nich porozmawiać. Tak doszło do zawarcia znajomości. Wspomnienia, które pozostaną w Pana pamięci na zawsze, a które wiążą się z Olgą Tokarczuk to? Jest wiele tych wspomnień. Ale w dobrej przyjaźni nie wszystko jest na sprzedaż. Może przypomnę tylko to, w jaki sposób znalazła się w naszych stronach. Od 1990 r. Olga coraz częściej wpadała do nas na imprezy literackie, głównie Noworudzkie Spotkania z Poezją. I te okolice zaczęły się jej podobać. Pracowałem wtedy w „Gazecie Noworudzkiej” i podrzucałem jej adresy oraz telefony z ogłoszeń dotyczących sprzedaży domów i ziemi. Niewiele brakowało, a zamieszkałaby w Woliborzu. Jednak ta działka była za blisko ruchliwej drogi. A ona szukała ciszy, bezludzia, ustronia. I tak trafiła do Krajanowa. Ten fakt stał się dla niej bardzo ważny, określając nowe miejsce na Ziemi, wpisujące się w krajobrazy następnych książek. I jeszcze jej pierwszy wywiad prasowy. Udzieliła go mnie i został natychmiast opublikowany, najpierw w „Gazecie Noworudzkiej”, a zaraz potem w poznańskim „Nowym Nurcie”, ważnym wtedy literackim piśmie pokoleniowym. Mówiła w nim, że marzy o jednym: sprowadzić do Krajanowa komputer i już tylko pisać, pisać. Zaryzykowała, postawiła na swoim, eksperyment powiódł się w pełni. Dwie strony Olgi Tokarczuk - znana pisarka, eseistka, poetka i autorka scenariuszy, ale też kobieta, człowiek, przyjaciel - jaką osobą jest nasza noblistka w oczach Karola Maliszewskiego? Jakoś nie potrafi ę dzielić osoby ludzkiej na strony. Dla mnie to jedna osobowość, jeden człowiek bardzo uważnie słuchający innych ludzi. Bacznie obserwujący świat i jego przemiany. Nie ma w niej narcyzmu, czy egotyzmu. Nauczyła się oddawać głos innym. Co usłyszy, przerabia w swoim nadwrażliwym wnętrzu. Otrzymujemy opowieść, która tłumaczy nam świat, jak żadna inna. Chciałoby się jej słuchać bez końca. Przynajmniej ja tak mam. Za co najbardziej Pan ceni Olgę Tokarczuk? Oj, za wiele rzeczy, ale też za to, że te wszystkie talenty i nadzwyczajne cechy mieszczą się w człowieku niesłychanie skromnym, pokornym, niewyniosłym. Potwierdza się reguła, że im ktoś duchowo większy, tym mniej agresywny, zarozumiały, czy ekspansywny. I dziękuję Bogu, że los przywiał ją w nasze strony, że nasza lokalność dostąpiła artystycznej sublimacji, wzniosła się bardzo wysoko, a świat dowiedział się o Nowej Rudzie i Krajanowie. Dziękuję za rozmowę

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy