Reklama

Rafał Różewicz napisał powieść o Nowej Rudzie

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Rafał Różewicz napisał powieść o Nowej Rudzie - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kultura Rafał Różewicz (rocznik `90) to twórca tekstów poetyckich, redaktor. Pochodzi z Nowej Rudy. Tu się wychował i tu osadził fabułę swojej najnowszej książki. Książki, która ukazuje, jak w 1945 r. wyglądało nasze miasto.

"Land" to Pana debiut prozatorski?

 

- Tą książką rządzą liczby. Tak, to moja pierwsza powieść, choć wcześniej opublikowałem cztery książki poetyckie. Długo zajęło mi jej pisanie, bo aż siedem lat, choć myślałem o niej jeszcze dłużej, bo aż piętnaście. Pisałem ją trzy razy, za każdym razem inaczej. Cieszę się więc, że wreszcie ujrzała światło dzienne, a ja mogę zakończyć kolejny etap w swoim życiu. Podczas prac nad powieścią nauczyłem się jednego: że trzeba być cierpliwym. Literatura wymaga od pisarza maksymalnego wysiłku i poświęcenia, więc pisanie "Landu" wiele mnie kosztowało, w sensie psychicznym i fizycznym. Nierzadko, żeby napisać jedną książkę, należy wcześniej przeczytać ich ze dwa tysiące. Tak też zrobiłem.

 

Jak to się stało, że poeta napisał powieść?

 

- W literaturze trzeba próbować wielu rzeczy. W pewnym momencie wiersze przestały mi wystarczać. Byłem głodny nowych form. Poza tym utarło się krzywdzące przekonanie, że książki poetyckie nie są stricte książkami. Mówi się na nie "tomiki", żeby odróżnić je od prawdziwych książek, takich jak na przykład powieści. Z drugiej strony chciałem wyjść poza mityczne pięćdziesiąt stron z wierszami i wreszcie napisać coś, co pozwoli mi fizycznie poczuć ciężar pracy, którą codziennie wkładam w pisanie. "Land" ma ostatecznie ponad dwieście stron, więc mogę powiedzieć, że plan został wykonany. To moja pierwsza taka książka w życiu.

 

 

Gdyby miał Pan w trzech zdaniach streścić najnowszą książkę, to jak by one brzmiały?

 

- "Land" jest powieścią o 1945 roku i początkach polskiej Nowej Rudy. U każdego początku leży natomiast pewien mit założycielski, dlatego ja z tym noworudzkim mitem postanowiłem zmierzyć się na kartach mojej książki. Myślę, że czytelników może zainteresować to, że powieść w większości jest napisana z perspektywy niemieckiej, dokładnie trojga młodych Niemców, którzy są świadkami ustanawiania polskiej administracji na tych terenach, jak również są świadkami pierwszych wysiedleń...

 

Jak Pan wspomina miasto, w którym dorastał?

 

- Z powodów zawodowych rzadko dziś przyjeżdżam do rodzinnego miasta, ale za każdym razem lubię tutaj wracać. Dwadzieścia lat mieszkałem w Nowej Rudzie, więc to miasto tkwi we mnie głęboko, czego dowodem jest moja debiutancka powieść. Czas spędzony w Nowej Rudzie wspominam bardzo dobrze. Bardzo lubiłem chodzić po wszystkich jej uliczkach, czy zapuszczać się w rejon dawnej kopalni. Już wtedy czułem, że to miasto jest przesiąknięte historią, pełne nietuzinkowych osób; miasto, które jest polskie, a zarazem czeskie, poniemieckie. Z pewnością ma w sobie coś, czego nie mają inne podobne miasta na Dolnym Śląsku. To miasto, o którym chce się pisać i warto o nim mówić.

 

 

Nad czym Pan teraz pracuje?

 

- Zacząłem pracę nad nową książką poetycką, ale mam dopiero kilka wierszy, więc jeszcze nie wiem, co z tego będzie. W tym roku ukazało się wznowienie moich dwóch pierwszych książek z wierszami, ukazała się powieść... zrobiło się intensywnie, a jednocześnie coś się skończyło, zamknęło w moim pisaniu. Dlatego się nie spieszę, pracuję spokojnie, bo chcę, żeby nowe teksty były inne od tych, które pisałem do tej pory. Tak więc sam siebie jestem ciekawy.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy