Gmina Radków. Każdy ma prawo złożyć rezygnację z zajmowanego stanowiska. Główną przyczyną tej decyzji były kontrowersje związane z podwyżką taryf za wodę i ścieki - mówi Zbigniew Kulas, przewodniczący rady nadzorczej RUK.
Zabrakło transparentności
Jak już informowaliśmy, wynegocjowane przez Tyńca z Wodami Polskimi nowe stawki za wodę i ścieki zaskoczyły mieszkańców, radnych i władze gminy. Na prezesa spłynęła fala krytyki. Radni i burmistrz Jan Bednarczyk mieli pretensje, że Tyniec nie konsultował z nimi skali podwyżek. Formalnie nie miał takiego obowiązku.
Wiem i i rozumiem, że obecnie prawo nie wymaga konsultowania z nami nowych stawek za wodę i ścieki. Tylko, że to do nas mieszkańcy dzwonią z pretensjami w sprawie ich wysokości, na co nie mieliśmy żadnego wpływu. Zabrakło transparentności i jako radni zostaliśmy pominięci w tym procesie - wytknęła prezesowi radna Dorota Bajcar, podczas jednej z sesji rady miasta.
Standardy burmistrza
Nie odpowiadają mi standardy we współpracy z przedstawicielem właściciela spółki - napisał Tyniec w uzasadnieniu złożonej radzie nadzorczej rezygnacji ze stanowiska. Mowa o burmistrzu Radkowa.
Od jakiegoś czasu spodziewałem się takiej decyzji. RUK to jest trudna spółka, ma duży obszar do obsługi i spore wymagania - komentuje Jan Bednarczyk. Różnicę zdań pomiędzy nim a prezesem RUK narastały od dłuższego czasu.
W końcu ten balon pękł - podsumowuje Bednarczyk. Jacek Tyniec przebywa na urlopie i nie odbiera telefonów.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.