Reklama

Jugów. Kibice i piłkarze sikają pod drzewkiem

Opublikowano: pt, 26 lis 2021 14:58
Autor:

Jugów. Kibice i piłkarze sikają pod drzewkiem - Zdjęcie główne

Wójt wyremontowała toalety, ale zabrania ludziom w nich sikać

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Toalety na stadionie w Jugowie są zamknięte na cztery spusty. Choć wyremontowane, korzystać z nich nie można. Wójt zabrania sikać w nich kibicom i piłkarzom, którym pozostaje oblewanie pobliskich drzewek.

Jugów. Remont zaplecza szatniowo-sanitarnego przy stadionie zakończył się w wakacje. Niestety do dziś pozostaje ono szczelnie zamknięte, a kibice i piłkarze nie mogą z niego korzystać. Drużyny nie mają ani gdzie się przebrać, ani gdzie się wysikać. Z tym ostatnim problem mają też kibice, którzy przyjeżdżają na mecze.

- Nieoficjalny odbiór był, ale nie mam kluczy do budynku. Nie możemy z niego korzystać. Pani wójt miała zrobić oficjalne otwarcie, ale nie ma czasu. Powiedziała, że oficjalne otwarcie będzie wtedy, kiedy ona będzie chciała, a nie kiedy my będziemy chcieli. Wszystko było już od wakacji gotowe. To jest niby obiekt dla mieszkańców - mówi Elżbieta Sypień, wiceprezes LZS Kalenica Jugów.

- Wójt proponowała nam, że jako stowarzyszenie musielibyśmy za wszystko płacić: za prąd i za wszystko co byśmy tam używali. A my przecież wszystko robimy charytatywnie dla dzieci – podkreśla. Dziś piłkarze przebierają się w starych szatniach, w których nie ma nawet ubikacji. - Jest na końcu boiska ToiToi, ale jak w zimie robotnicy robili ten budynek, to do tego ToiToia nawet wejść nie idzie – twierdzi Elżbieta Sypień.

- Remont zaplecza był, a dziś to właściwie atrapa stoi. Sędziowie przyjeżdżali i śmiali się, że nie mogli z niego korzystać. Trenera personalnego na siłowni nie ma. Kuchnia zrobiona jest pod catering, a tam nawet nie ma kuchenki. Są tylko lodówki i chłodnie – ujawnia wiceprezes jugowskiego klubu.

Śmiechu warte

Janusz Ferenc, wiceprzewodniczący gminnych radnych jest zszokowany tym, że z zaplecza nikt nie może korzystać. Dla radnego sprawa jest prosta – po to się remontowało, żeby można było z zaplecza korzystać. - Takie sprawy powinni rozwiązywać radni z poszczególnych miejscowości. Nie rozumiem jednak dlaczego ludzie, a tym bardziej zawodnicy nie mają dostępu do szatni skoro ona jest. Dziwię się, że to nie jest jeszcze rozwiązane. Dla mnie jest to po prostu śmieszne - twierdzi Janusz Ferenc, wiceprzewodniczący gminnych radnych.

Sprawa dla sołtysa

-Niech pani Elżbieta do pani sołtys zadzwoni. Ja nic w tej sprawie nie wiem. Odbiór miał być. Odbioru nie było. Mogę zadzwonić do gminy i się zapytać, ale najpierw niech pani Ela skontaktuje się z sołtysem, który jest tu gospodarzem – uważa Kazimierz Łaba, radny gminny z Jugowa. My z kolei wysłaliśmy w tej sprawie pytania do wójt Mierzejewskiej. Zaskoczenia jednak nie było. Wójt tradycyjnie nie udzieliła odpowiedzi.

Agnieszka Góralczyk

 

CZYTAJ TAKŻE: 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy