„Nie ma gdzie posiedzieć z dzieckiem”
Sprawa zaczęła się od wiadomości mieszkańca Woliborza, który przesłał naszej redakcji zdjęcia 2 października pokazujące teren przy remizie.
Na fotografiach widać było m.in. pozostawione śmieci i butelki, graffiti, uszkodzenia elementów znajdujących się przy altanie oraz inne ślady niewłaściwego korzystania z tego miejsca.
Mieszkaniec nie krył zdenerwowania stanem przestrzeni, z której korzystają również rodziny z dziećmi.
– Nie ma gdzie posiedzieć z dzieckiem. Niech ktoś coś z tym zrobi – mówił w rozmowie z naszą redakcją.
Jego zdaniem problem nie powinien kończyć się wyłącznie na sprzątaniu. Jeżeli część uszkodzeń powstała celowo, należałoby również ustalić osoby odpowiedzialne.
Mężczyzna krytycznie odnosił się także do sposobu, w jaki – jego zdaniem – dbano o teren przy remizie. Zarzucał, że miejsce nie jest odpowiednio doglądane, a reakcja na pojawiające się problemy powinna być szybsza.
Sołtys odpowiada na zarzuty mieszkańca
O sytuację zapytaliśmy sołtys Woliborza Patrycję Wysocką.
Po naszej rozmowie telefonicznej sprawdziła teren wokół remizy i wykonała dokumentację fotograficzną.
Sołtys nie zgadza się jednak z oceną, że w Woliborzu nie dba się o przestrzeń publiczną.
Jak podkreśla, rada sołecka oraz zaangażowani mieszkańcy systematycznie sprzątają teren, pielęgnują zieleń i kwiaty, a w działania angażowana jest również młodzież.
Młodzi mieszkańcy pomagają m.in. przy sprzątaniu Orlika czy grabieniu skoszonej trawy. Odnowione zostały także ławki na placach zabaw i przy siłowni.
Kolejne prace naprawcze i renowacyjne na Orliku mają znaleźć się w planie Funduszu Sołeckiego na przyszły rok.
Są nagrania z monitoringu
Istotnym elementem sprawy może okazać się monitoring obejmujący teren wokół remizy.
Patrycja Wysocka poinformowała, że dysponuje nagraniami oraz informacjami dotyczącymi osób, które mogły mieć związek z częścią zdarzeń.
– Dysponujemy również nagraniami z monitoringu obejmującego ten obszar. Posiadamy informacje dotyczące osób, które mogły mieć związek z przesłanymi zdjęciami oraz niektórymi uszkodzeniami – przekazała sołtys.
Na obecnym etapie nie oznacza to jednak, że konkretne osoby zostały uznane za odpowiedzialne za dewastację lub zaśmiecanie.
Materiały zostały przekazane gminie
Sołtys zgłosiła sprawę do gminy i przekazała zgromadzone materiały.
Według informacji, które posiada, pracownik gminy miał następnie zgłosić sprawę policji.
– Sprawę zgłosiłam do gminy i przekazałam zgromadzone materiały. Z tego, co wiem, pracownik gminy zgłosił sprawę na policję, która zajmie się dalszymi czynnościami – poinformowała Patrycja Wysocka.
Na tym etapie nie przesądzamy, kto odpowiada za poszczególne uszkodzenia i pozostawiony bałagan.
Teren został już posprzątany
Stan widoczny na zdjęciach nie jest już aktualny.
Jak przekazała sołtys, teren został posprzątany, a część uszkodzonego ogrodzenia altany ponownie przykręcono.
Mieszkańcy mają również na bieżąco zgłaszać zauważone usterki zarówno sołtys, jak i bezpośrednio do gminy.
„Pojedyncze przypadki nie powinny przesłaniać codziennej pracy”
Patrycja Wysocka podkreśla, że sytuacje związane z dewastacją czy zaśmiecaniem należy traktować poważnie, ale nie powinny one tworzyć obrazu całej miejscowości.
– Pojedyncze przypadki dewastacji i zaśmiecania nie powinny przesłaniać codziennej pracy wielu osób, które z zaangażowaniem dbają o naszą miejscowość. Zależy nam, aby Wolibórz był czysty, estetyczny i bezpieczny dla wszystkich mieszkańców – podkreśla sołtys.
Z jednej strony mamy więc krytyczne zgłoszenie mieszkańca i zdjęcia pokazujące stan terenu w okolicach 2 października. Z drugiej – odpowiedź sołtys, która wskazuje na prowadzone na co dzień prace porządkowe oraz podjęte po zgłoszeniu działania.
Teraz najważniejsze będzie ustalenie, czy nagrania z monitoringu i przekazane materiały pozwolą wyjaśnić, kto odpowiadał za część uszkodzeń.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.