Reklama

Mówcie prawdę. My i tak przyjedziemy

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Mówcie prawdę. My i tak przyjedziemy - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Dawid Wnęk jest nie tylko radnym miejskim Radkowa, ale też ratownikiem medycznym w zespole wyjazdowym. W rozmowie z nami opowiada jak wygląda praca ratownika w dobie pandemii.

Dzisiaj jesteście na pierwszej linii frontu. To Wy m.in. niesiecie pomoc ludziom? Jesteśmy na pierwszej linii, najbardziej narażonej i odkrytej, bo jesteśmy zdani na wywiad, który przekaże nam dyspozytor numeru 112. Dziś nigdy nie wiemy do czego jedziemy i co zastaniemy na miejscu. Jeśli jeździlibyśmy tylko i wyłącznie do stanów zagrożenia życia to sprawa byłaby jasna. Natomiast na jednym z ostatnich dyżurów jechaliśmy do zatwardzenia, więc jeśli tak będzie wyglądała praca zespołów ratownictwa medycznego, to podejrzewam, że długo nie będzie dobrze. Prędzej, czy później każdy z nas trafi na kogoś potencjalnie chorego i wyeliminuje nas na kwarantannę. Jakie nastroje panują wśród ratowników, ale i wśród pacjentów, do których jeździcie? Mam wrażenie, że część pacjentów nie jest świadoma sytuacji, którą obecnie mamy. Potencjalnie zespół ratownictwa medycznego też jest zagrożeniem dla pacjenta, bo jeżeli odwiedzamy 6-8 pacjentów na jednym dyżurze teoretycznie zdrowych (bo wywiad epidemiologiczny jest ujemny), to wiadomo, że jedziemy bez skafandrów. Wzywanie zaś medyków do stanów, które nie są stanami zagrożenia życia, to jest narażanie nas i pacjenci narażają też w ten sposób samych siebie poprzez kontakt z nami. Od kogo dostajecie zgłoszenie z informacją, że jedziecie do pacjenta z podejrzeniem koronawirusa? Dostajemy zgłoszenie od operatora numeru 112 we Wrocławiu. Dyspozytor robi wywiad i pyta o czynniki epidemiologiczne m.in. o to, czy ktoś miał kontakt z osobą przebywającą na kwarantannie, czy wrócił z zagranicy, czy ma duszność, kaszel, katar, wysoką temperaturę itd. Kontakt z sanepidem zaczyna się w momencie, gdy jedziemy do pacjenta przebywającego w kwarantannie (oczywiście w skafandrach) i jest decyzja co z tym pacjentem zrobić, gdzie go przetransportować. Skafander zakładacie tylko do przypadków podejrzenia koronawirusa? Inaczej byłoby to fizycznie niewykonalne. Dekontaminacja nas, karetki po takim wyjeździe trwa ok. 3-4 godzin, więc wyłączamy całkowicie samochód z użytkowania, bo musimy jechać umyć cała karetkę, a my sami musimy się rozebrać ze skafandrów. U nas odbywa się to w warunkach ZOZ-u kłodzkiego, a jest to jedyne miejsce w powiecie, gdzie możemy bezpiecznie to zrobić. W skafandrach jedziemy do dodatnich wyników po wywiadach epidemiologicznych. Ile dziennie macie wyjazdów? Różnie bywa. Między 6, a 8. Ostatni tydzień był w miarę spokojny, bo ludzie się przestraszyli i nie wzywali nas do niepotrzebnych rzeczy. Ale powoli wszystko zaczyna wracać do normy i wyjazdów znów jest dużo. A ile godzin pracujecie? System jest taki: dzień, noc i dwa dni wolnego według standardów. Teraz sytuacja jest taka, że część ludzi jest na L4, jeden ratownik wypadł ze względu na tę sytuację z zaatakowaniem go przez pacjenta, więc wszyscy łatają dziury, że tak powiem. Musimy uzupełniać niedobory kadrowe w formie nadgodzin lub osobami, które są na kontraktach i które też biorą dyżury nadliczbowe, czy te dodatkowe kontraktowe. Zdaniem ratownika medycznego panika jest potrzebna? Musimy zachować zdrowy rozsądek. Każdy musi się pilnować i dbać o higienę, unikać kontaktów z osobami trzecimi, ograniczać wyjścia do sklepów, musimy się zabezpieczać. Nie możemy popadać w paranoję, bo nie wiadomo ile to potrwa. Musimy się trochę do tego przyzwyczaić. Trzeba jednak uważać, to prawda. Najważniejszym jest, żeby nie okłamywać ratowników. My i tak przyjedziemy, tylko odpowiednio przygotowani. Obsługujemy wszystkie stany zagrożenia życia, tu się nic nie zmieniło. Ale chcielibyśmy być pewni, że to co wiemy od dyspozytora, to jest prawda i nic nie zostało zatajone. Dziękuję za rozmowę

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy