Reklama

Oszuści na pokazach

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Oszuści na pokazach - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości - Nie chodźmy na pokazy, na które jesteśmy zapraszani telefonicznie i czytajmy podpisywane umowy - apeluje Danuta Łącz z noworudzkiej federacji konsumentów.

Liczba oszukanych osób wciąż rośnie, a ofiarami oszustów są też mieszkańcy Nowej Rudy, Radkowa i okoliczny wsi. Najłatwiej oszukać podczas pokazów, na które najczęściej jesteśmy zapraszani telefonicznie. - Pokazów tych jest w mieście bardzo dużo, a po jednym takim pokazie trafiają do nas 3-4 osoby. Przeważnie są to starsi ludzie. Podczas pokazów prezentowane są najczęściej jakieś patelnie, maty rozgrzewające, czy sprzęt medyczny - mówi nam Danuta Łącz, prezes Federacji Konsumentów w Nowej Rudzie. - To zwykłe naciąganie klientów. W skali kraju to masakra - dodaje. Cały proces trwa chwilę Najpierw dzwoni telefon. W słuchawce słyszymy miłego pana lub panią, którzy zapraszają nas na badanie lub jakiś pokaz. Najczęściej dzwoniący nie ujawnia też nazwy firmy, która organizuje pokaz. - Najpierw jest spotkanie, czy badanie, a następnie przychodzi czas na zakup. Ludzie podpisują umowę, przychodzą do domu, czytają i wtedy się zaczyna - mówi Danuta Łącz. - Najczęściej problem pojawia się przy ratach. Na umowach nie ma podanej np. konkretnej kwoty do spłaty. Nie mówi się o procentach jakie są naliczane w przypadku rat. Nie ma podanej konkretnej kwoty kredytu, jaką trzeba spłacić. Teraz banki i tak już dzwonią do takich osób z zapytaniem, czy na pewno klient godzi się na taką linię kredytową - dodaje. Liczba oszukanych rośnie W Nowej Rudzie liczba oszukanych to ok. 200 osób. Do Federacji zgłaszają się też mieszkańcy gminy Nowa Ruda oraz miasta i gminy Radków. - Kilka lat temu na przestrzeni roku było ok. 218 spraw. Od początku roku do 21 października spraw jest 1043. Federacja złożyła do sejmu ustawę, aby zakazać organizowania takich pokazów, bo w skali kraju to jest masakra - mówi nam Danuta Łącz. Nie tylko pokazy Spraw, których zgłaszają konsumenci jest coraz więcej. Nie wszystkie dotyczą samych pokazów, ale większość dotyczy umów, które podpisujemy. O jednej opowiedziała nam Pani Janina z dzielnicy Słupiec, która korzysta z pomocy noworudzkiej Federacji Konsumentów. - Mąż podpisał umowę z firmą Orange na korzystanie z telewizji satelitarnej. Mąż się nie zorientował, a mnie wówczas nie było w domu. Oni nie sprawdzili, że nie mamy talerza i przez 4 lata musieliśmy płacić za coś z czego nie korzystaliśmy. Oni mieli tego świadomość. Zaproponowali nam zakup talerza. Koszt ok. 1000 zł plus montaż - opowiada pani Janina. - Kiedyś jak kończyła się umowa to przedstawiciele firm odwiedzali klientów. Mąż cieszył się, że będzie miał dodatkową telewizję, a płacił za coś czego nie używał - dodaje. Pani Janina opowiedziała nam też o innym oszustwie, którego padła ofiarą. - Jakaś firma podszywała się pod Orange i wprowadzili nas w błąd. Mówili, że będzie niższy abonament, a rachunki przychodziły coraz wyższe. Zamiast niecałych 40 zł przychodziło co miesiąc 60 zł do zapłaty za telefon stacjonarny i komórkowy. Sprawę oddaliśmy na policję, zawiadomiliśmy prokuraturę. Teraz sprawa jest w sądzie - kończy rozmowę z nami Pani Janina.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy