„Do tej pory normalnie funkcjonowała”
Czytelniczka prosi o zachowanie anonimowości.
Jej mama jeszcze niedawno samodzielnie prowadziła swoje codzienne życie.
– Mieszkała sama. Normalnie funkcjonowała w mieszkaniu. Robiła zakupy, gotowała – opisuje.
Po nagłym trafieniu do szpitala w Kłodzku sytuacja diametralnie się zmieniła.
Według córki kobieta stała się osobą leżącą, która nie była w stanie samodzielnie zadbać o jedzenie czy podstawową higienę.
Jednocześnie rodzina otrzymała informację, że hospitalizacja potrwa jeszcze tylko kilka dni.
I wtedy pojawiło się najważniejsze pytanie:
gdzie ma trafić człowiek, który nie wymaga już hospitalizacji, ale nie jest w stanie wrócić sam do domu?
ZOL, DPS czy prywatny dom seniora?
Córka zaczęła szukać różnych możliwości.
Według jej relacji dowiadywała się m.in. o miejsce w zakładach opiekuńczo-leczniczych w Nowej Rudzie i Bystrzycy Kłodzkiej. Informacje, które miała uzyskać, mówiły o oczekiwaniu liczonym w wielu miesiącach.
Nie traktujemy tych deklarowanych terminów jako oficjalnej informacji o aktualnej kolejce w poszczególnych placówkach – przedstawiamy doświadczenie czytelniczki podczas poszukiwania miejsca dla mamy.
Kolejną możliwością był DPS.
Kobieta opisuje również kontakt z MOPS w Nowej Rudzie i perspektywę procedury, która – według przekazanych jej informacji – mogła potrwać od kilku tygodni do nawet miesięcy.
– To jest straszne – podsumowuje.
Ile kosztuje DPS w Nowej Rudzie i Jugowie?
W tym przypadku warto uporządkować kwoty.
Oficjalny średni miesięczny koszt utrzymania mieszkańca w DPS w Nowej Rudzie wynosi w 2026 roku 7817,11 zł.
W DPS w Jugowie jest to 8217,83 zł.
Nie oznacza to jednak, że taką kwotę automatycznie płaci rodzina.
Mieszkaniec DPS wnosi zgodnie z ustawą maksymalnie 70 proc. swojego dochodu. Następnie przepisy regulują udział określonych członków rodziny i gminy w pozostałych kosztach.
DPS w Nowej Rudzie jest placówką przeznaczoną m.in. dla osób przewlekle somatycznie chorych, a DPS w Jugowie dla osób przewlekle somatycznie chorych.
Prywatna opieka? Według czytelniczki około 6 tys. zł i więcej
Gdy potrzebna jest opieka natychmiast, rodziny często zaczynają również sprawdzać placówki prywatne.
Czytelniczka szacuje, że w jej poszukiwaniach ceny zaczynały się w okolicach 6 tys. zł miesięcznie.
To kwota, którą wiele gospodarstw domowych musi porównać z emeryturą seniora i własnymi możliwościami finansowymi.
Problem jest szczególnie dotkliwy właśnie wtedy, gdy pogorszenie stanu zdrowia następuje nagle.
Jeszcze tydzień czy dwa wcześniej rodzina może w ogóle nie zakładać, że będzie potrzebowała całodobowej placówki.
Kiedy ZOL, a kiedy DPS?
Te dwie formy opieki nie są tym samym.
DPS jest przeznaczony dla osób wymagających całodobowej opieki z powodu wieku, choroby lub niepełnosprawności, które nie mogą samodzielnie funkcjonować, a odpowiedniej pomocy nie można zapewnić im w domu.
Jeżeli pacjent wymaga wzmożonej opieki medycznej, właściwym rozwiązaniem może być ZOL lub zakład pielęgnacyjno-opiekuńczy. Do ZOL potrzebne są m.in. skierowanie lekarskie i ocena sprawności pacjenta według skali Barthel.
Możliwa jest również pielęgniarska opieka długoterminowa w domu, jeśli stan i warunki pacjenta pozwalają na takie rozwiązanie. Lekarz POZ może skierować pacjenta zarówno do opieki stacjonarnej, jak i długoterminowej opieki domowej.
To nie jest pierwsza taka historia
Zgłoszenie czytelniczki przyszło po naszym materiale dotyczącym mieszkańca Kłodzka, którego rodzina przez wiele miesięcy próbowała doprowadzić do umieszczenia w DPS.
Tam również pojawiły się trudności proceduralne, konieczność opłacania prywatnej placówki i pytania o to, co powinno się wydarzyć, gdy człowiek nie może już samodzielnie funkcjonować.
Każda z historii ma inny przebieg i nie można ich bezpośrednio ze sobą utożsamiać.
Łączy je jednak moment, w którym rodzina zostaje postawiona przed ogromnym problemem:
bliska osoba wymaga od tej chwili całodobowej opieki, a rozwiązanie trzeba znaleźć praktycznie natychmiast.
Co mają zrobić rodziny?
Przepisy przewidują różne możliwości, ale każda z nich wymaga spełnienia konkretnych warunków.
Co więcej, jeżeli czas oczekiwania na najbliższy DPS odpowiedniego typu przekracza trzy miesiące, ustawa pozwala na wniosek o skierowanie do najbliższego domu tego samego typu, w którym przewidywany czas oczekiwania jest krótszy niż trzy miesiące.
Dla rodziny, która ma przed sobą kilka dni do wypisu bliskiej osoby ze szpitala, nawet takie rozwiązanie może jednak nie odpowiadać na najpilniejsze pytanie:
co zrobić z mamą lub tatą jutro, za trzy dni albo za tydzień?
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.