Reklama

Wielka obsuwa przy kanalizacji Jugowa

Opublikowano:
Autor:

Wielka obsuwa przy kanalizacji Jugowa - Zdjęcie główne

Początkowo problemem były skały, które ukazały się pod ziemią i których było więcej, niż zakładano.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Kanalizacja Jugowa miała zostać zakończona na dniach. Tymczasem wykonawca już zapowiada, że nie zdąży przed końcem maja przyszłego roku. Dlaczego?

- Budowa jest budową i występują różne okoliczności, które są niezależne od wykonawcy i których się nie da przewidzieć w momencie podpisywania umowy - mówi Radosław Synkowski, kierownik działu technicznego Przedsiębiorstwa Robót Wodnych i Ekologicznych Eko-Wod ze Świdnicy. - Problem powstał, nastąpiło opóźnienie i tego się nadrobić nie da - dodaje.

Początkowo problemem były skały, które ukazały się pod ziemią i których było więcej, niż zakładano. Później doszły problemy z cenami materiałów i ich dostępnością. Aż w końcu problemem stali się ludzie, a właściwie ich brak. Wielu podwykonawców zatrudniało Ukraińców w sile wieku, a ci wrócili bronić ojczyzny. 

- To są elementy, które w dalszym ciągu mają wpływ na ten termin - mówi Synkowski. - Są problemy z surowcami i dostępnością pewnych asortymentów, jak materiały instalacyjne, jak studnie. Łańcuchy dostaw zostały w jakiś sposób zachwiane z powodu wojny. Są problemy z odpływem ludzi - dodaje.

Podwykonawcy porezygnowali z realizacji dla Eko-Wodu, ponieważ po prostu nie mają kim tego robić. 

- Do tego dochodzi wzrost cen paliw i innych rzeczy, surowców, które wykorzystujemy, powoduje to, że dla naszych podwykonawców, którzy byli zainteresowani realizacją dla nas prac, stało się to nieekonomiczne. Nie chcą realizować prac, bo twierdzą, że wolą sobie przez pół roku posiedzieć i popłacić ludziom postojowe niż ponosić większe koszty niż przewidywała uzgodniona z nami wcześniej stawka - tłumaczy kierownik. - To są te czynniki, które mają wpływ na termin i one jeszcze nie do końca ustąpiły - dodaje.

To co się stało na początku roku, tego się nadgonić nie da. Dodatkowo wciąż budowlańców spowalnia skała pod Jugowem.

- Dochodzi jeszcze przerwa. Wydłużamy realizację o jakiś okres, ale dochodzimy tym okresem do zimy - zaznacza Synkowski. 

A wtedy robót prowadzić się nie da, szczególnie w Jugowie, gdzie zima jest zazwyczaj ostra. Z tego powodu w miesiącach grudzień, styczeń, luty, marzec prawdopodobnie nie będzie się nic działo na placu budowy. Gdy temperatura średniodobowa spada poniżej 5 st. C, nie można zgodnie z instrukcjami montażu rur od producentów, układać rurociągu.

- Nie możemy w tym okresie realizować robót, a więc z automatu ten okres się wydłuża. Zostaje nam tylko kwiecień, maj - mówi kierownik. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy