ZOO Łączna. Kto zapłaci za opiekę nad zwierzętami?
Po wydarzeniach związanych z interwencją służb w ZOO Łączna pojawił się kolejny poważny problem. Chodzi o pieniądze potrzebne do codziennego utrzymania zwierząt, które nadal przebywają w ogrodzie.
Burmistrz Mieroszowa Andrzej Lipiński skierował do prokuratury pismo, w którym wskazuje, że samorząd nie ma możliwości finansowych pozwalających na realizację obowiązku przechowywania zwierząt.
Kopię dokumentu udostępniła Telewizja Dami Region. Pismo zostało sporządzone 20 października 2026 roku, a dzień później wpłynęło do Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu.
W dokumencie burmistrz wskazuje przede wszystkim na brak środków na właściwe żywienie zwierząt, zapewnienie im opieki weterynaryjnej oraz odpowiednich warunków schronienia.
Burmistrz chce cofnięcia postanowienia z 16 października
Przypomnijmy, że 16 października prokuratura podjęła decyzję o oddaniu pozostających w ZOO Łączna zwierząt na przechowanie burmistrzowi Mieroszowa jako osobie godnej zaufania.
Zwierzęta pozostały na terenie ogrodu, gdzie do obowiązków związanych z ich codzienną opieką wrócili dotychczasowi pracownicy.
Burmistrz wskazuje jednak, że wykonywanie powierzonego mu zadania wymaga zapewnienia odpowiedniego finansowania.
Wobec braku pieniędzy w budżecie gminy zwrócił się do prokuratury o natychmiastowe uchylenie postanowienia.
Oznacza to, że dotychczasowy problem organizacyjny przekształcił się w formalny wniosek dotyczący zmiany decyzji procesowej.
Samorząd nie chce odpowiadać za zagrożenie zwierząt
W piśmie Andrzej Lipiński odniósł się także do możliwych konsekwencji braku finansowania.
Oświadczył, że ze względu na brak odpowiednich środków on oraz organy Gminy Mieroszów nie będą ponosić odpowiedzialności za ewentualne zagrożenie życia i zdrowia zwierząt.
To stanowisko burmistrza, a nie rozstrzygnięcie prawne.
Samo skierowanie takiego oświadczenia do prokuratury nie powoduje automatycznego zwolnienia samorządu z obowiązków wynikających z obowiązującego postanowienia.
Nie ma także informacji, aby na jego podstawie zaprzestano sprawowania opieki nad zwierzętami.
Prokuratura nie zobowiązała się do finansowania zoo
Spór dotyczący kosztów pojawił się już wcześniej.
19 października Prokuratura Okręgowa w Świdnicy przekazała, że nie zastosowała zakazu ponownego otwarcia ogrodu dla zwiedzających.
Według stanowiska śledczych działalność gospodarcza mogła być kontynuowana, dlatego prokuratura nie zobowiązała się do finansowania utrzymania zwierząt.
Burmistrz Mieroszowa wskazuje natomiast, że samorząd nie ma pieniędzy niezbędnych do wykonania powierzonego mu zadania.
W efekcie nadal nie zostało ostatecznie wyjaśnione, w jaki sposób ma być finansowana opieka nad zwierzętami pozostającymi w ZOO Łączna.
Zwierzęta potrzebują opieki niezależnie od decyzji urzędów
Podczas konferencji prasowej z 20 października Marta Zając-Ossowska, koordynująca bieżącą pracę ogrodu, poinformowała również o trwających ustaleniach dotyczących zabezpieczenia wynagrodzeń pracowników.
Obecna sytuacja dotyczy więc zarówno finansowania utrzymania zwierząt, jak i organizacji dalszej pracy placówki.
Na razie nie wiadomo, czy Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu przychyli się do wniosku burmistrza.
Nie wskazano także, kto przejąłby obowiązek przechowywania zwierząt w przypadku zmiany wcześniejszego postanowienia.
Pismo złożone przez burmistrza nie oznacza jeszcze, że decyzja prokuratury przestała obowiązywać.
Dalsze losy zwierząt i zasady finansowania ich opieki pozostają zatem jednym z najważniejszych nierozstrzygniętych problemów ZOO Łączna.
Źródła: pismo burmistrza Mieroszowa z 20 października 2026 roku, opublikowane przez Telewizję Dami Region; Prokuratura Okręgowa w Świdnicy, komunikat z 19 października.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.