W najbardziej wysuniętej na zachód części Słupca, w okolicy zwanej przez mieszkańców „pod Ścinawką”, znajduje się niezwykły budynek. Willa Niggla, mieszcząca się przy obecnej ulicy Radkowskiej 95, wyróżnia się spośród innych budynków w okolicy swoją unikatową architekturą i przyciąga wzrok swoją nietypową formą.
Lamartin Niggl był znanym i szanowanym wrocławskim kamieniarzem i mistrzem budowlanym. Spod jego dłuta wychodziło wiele kamieniarskich wyjątkowości.
Na przełomie XIX i XX wieku specjalizował się w sztuce cmentarnej, charakteryzującej się wysokim kunsztem artystycznym i dbałością o szczegóły. Wykonane przez niego grobowce, kaplice czy pomniki zamieniały się w całkiem przyzwoite dzieła, pełne artyzmu i piękna.
W zarządzanych przez niego zakładach i składach kamieniarskich oferowano szeroki asortyment produktów. Przykładowo, we Wrocławiu, po całkiem przyzwoitych cenach, można było kupić materiały budowlano-murarskie oraz całe zestawy gotowych elementów.
Sklep proponował również kamienne umywalki, żłoby, rynny, kolumny, portale, stopnie schodowe czy płyty podłogowe. W rękach Niggla znajdowały się również dobrze prosperujące kamieniołomy, m.in. w Wartowicach pod Bolesławcem, Słupcu, Ścinawce Średniej i Wambierzycach.
Piorunujące wrażenie
W 1888 roku Niggl kupuje działkę budowlaną przy drodze prowadzącej ze Słupca do Ścinawki Średniej i stawia tam swój dom. Siedziba była na tyle duża, że musiano skorygować zbocze pobliskiej góry Wilkowiec oraz uzbroić koryto płynącego nieopodal Dzika. Budowę willi ukończono w 1890 roku i ta data widnieje na głównym szczycie willi.
W innym miejscu dojrzemy wykute w czerwonym piaskowcu inicjały fundatora i właściciela, Lamartina Niggla („L N”). Willa musiała robić piorunujące wrażenie na odwiedzających. Posiadała bogato zdobione ornamenty architektoniczne, niezwykłe dekoracje, spory ogród, ale przede wszystkim wyróżniała się swoją oryginalnością i była jedynym takim obiektem w całym ówczesnym Słupcu.
Ornament skrywający mistrza
Wyrzeźbione w kamieniu detale zaskakują symboliką i tematami. Znajdziemy tu zachodzące słońce, piękne kamienne girlandy, wnęki na figury czy przepiękne neorenesansowe oprawy okienne.
A w centralnej części fasady głównej, w najbardziej wyeksponowanym miejscu, tuż nad oknem, mistrz Niggl umieścił niezwykłą ciekawostkę. Na pierwszy rzut oka wygląda jak „zwykła” bogato udekorowana opaska okienna. Jednak po bliższym przyjrzeniu się dostrzeżemy kilka niezwykłości.
Ten pieczołowicie wyrzeźbiony kamienny ornament skrywa atrybuty mistrza kamieniarza i mistrza budowy: młotek, zestaw dłut i charakterystyczny zębak, czyli rodzaj młotka kamieniarskiego o ząbkowanych ostrzach, służący do obróbki powierzchni kamienia. Jest tam również cyrkiel i kątomierz.
Mistrz-artysta
Obok narzędzi kamieniarsko-murarskich dostrzeżemy dwie gałązki: oliwną i dębu. Te również posiadają swoją symbolikę. Gałązka oliwna to symbol pokoju, zwycięstwa i nieśmiertelności, natomiast gałązka z liśćmi dębu – moc, siłę i odwagę. W ten sposób mistrz-artysta pozostawił po sobie swego rodzaju podpis silnego, niezależnego i odważnego człowieka.
Jednak to nie wszystko – według starego kamieniarskiego zwyczaju mistrz pozostawił na ścianie willi swój autoportret. Jego wyrzeźbiona twarz nadal spogląda na nas majestatycznie z wysokości pierwszego piętra, a jego lekko zadarty nos i duże sumiaste wąsiska zdają się dodawać mu jeszcze większej powagi i godności.
Odnaleziona jakiś czas temu fotografia ukazująca Niggla z grupą swoich pracowników w sposób jednoznaczny ukazuje podobieństwo rzeźby do oryginału.
Kolejka linowa w Słupcu
Lamartin Niggl poszedł jeszcze o krok dalej. Dzięki swojej uprzywilejowanej pozycji, znajomościom, a zapewne i wyjątkowym wpływom, udało mu się uzyskać pozwolenie na wybudowanie niewielkiej stacji kolejowej przy powstałym szlaku kolejowym pomiędzy Ścinawką Średnią a Srebrną Górą (była to tzw. Kolej Sowiogórska).
Stacyjka znajdowała się zaledwie kilkadziesiąt metrów od domu Niggla i nazwała się Nieder Schlegel (Słupiec Dolny). Ze stacji w kierunku biegnącej poniżej drogi i stojącej nieopodal niej willi kamieniarza prowadziła gustowna alejka, wyłożona szerokimi płytami i stopniami z czerwonego piaskowca. Płot oraz rozciągnięty nad Dzikiem mostek również wyszedł spod dłut mistrzów Niggla.
Nic więc dziwnego, że niektórzy mieszkańcy Słupca nie nazywali stacji „Nieder Schlegel”, a „Niggl Schlegel”. Stacyjka, a właściwie przystanek kolejowy, był niewielki i w praktyce obsługiwał znajdujący się 300 metrów wyżej kamieniołom czerwonego piaskowca należący do Niggla. Na potrzeby załadunku kamienia wybudowano tu dodatkowy tor wraz z wysoką na kilka metrów rampą załadunkową.
Ta z kolei połączona była z usytuowanym na zboczu Góry Wszystkich Świętych kamieniołomem przy pomocy kolejki linowej. Pozostałości rampy załadowczej nadal są widoczne przy torach kolejowych. Nieco trudniej odnaleźć znajdujące się wyżej resztki wspomnianej kolejki linowej, ale odnalazłem je, co szczęśliwie zamknęło historię krótko działającej tu kolejki linowej (jednej z dwóch działających niegdyś w Słupcu!).
Kolejne magiczne miejsce
Piękna willa w zestawieniu z kolorowym ogrodem i stojącą pośrodku figurą św. Jana Nepomucena musiała prezentować się niezwykle i wyjątkowo. Dziś, mimo że ogród nie jest już tak zadbany i reprezentacyjny, a nieco podniszczona willa prosi się o generalny remont, nadal zachwyca i przyciąga wzrok zaskoczonych turystów i przejeżdżających kierowców.
Z przydomowego ogródka willi nr 95 wiedzie w górę nieco zarastająca ścieżka, która jeszcze kilka lat temu nadawała się do spacerów, dziś jest mocno zapuszczona. Ścieżka ta zaprowadzi Was w kolejne magiczne miejsce związane z niezwykłą postacią słupeckiego kamieniarza – do samotnej stojącej na odludziu kapliczki wraz z dużym, ciemnym grobowcem.
Mroczna i owiana czarną tajemnicą jest również miejska legenda o zagadkowej postaci pojawiającej się w jednym z okien w willi pod numerem 95.
…ale to już historie na inne spotkanie.
Od redakcji: magiczne opowieści Marka Cybulskiego są publikowane na prowadzonym przez autora portalu na Facebooku: Nowa Ruda, Neurode, Tajemnice, zagadki, historia.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.