Nowa Ruda. Prokuratura Rejonowa w Kłodzku dysponuje dowodami, że Stanisław K., dopuścił się czynów karalnych. Przedstawiono mu zarzuty nakłonienia małoletniej w wieku poniżej 15 roku życia do poddania się innej czynności seksualnej, czyli o czyny z art. 200 par. 1 i 12 par. 1 k.k. Został zatrzymany 2 kwietnia i po przesłuchaniu w prokuraturze, na jej wniosek tymczasowo aresztowany - mówi prok. Mariusz Pindera, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.
Mieszkańcy: Daj człowieka, znajdziemy na niego paragraf
Pod naszym wczorajszym artykułem dotyczącym zatrzymania Stanisława K. pojawiło się prawie 300 komentarzy. Wiele osób z Nowej Rudy i okolic broni prezesa fundacji Ratujmy Uśmiech Dziecka, podkreślając jego długoletnią pracę z dziećmi z trudnych rodzin.
Daj człowieka, znajdziemy na niego paragraf– pisze jeden z komentujących, podkreślając, jak szybko w sieci rodzą się osądy. Inni apelują o spokój i poczekanie na wyniki śledztwa: Nie demonizować, nie gloryfikować. Póki co jest podejrzany, ale nie skazany.
Julia przypomina jego pracę z dziećmi: Pan Stanisław zawsze pomagał dzieciom, zabierał je na kolonie, nawet kupował buty biedniejszym dzieciom. To dobry człowiek, całe życie poświęcił dzieciom.
Użytkownik, który ukrywa się pod nazwą Twoj Stary pisze krótko: Jesteśmy z Panem, nikt w to nie wierzy.
Wy jesteście wszyscy pojeb***, że teraz go obrzucacie gównem, a kiedy dawał wszystko dzieciom, to było dobrze – dodaje jeden z oburzonych zatrzymaniem.
Danuta dodaje: Świetlicę prowadził długo. Przykre, gdyby nagle okazało się, że nagonka niszczy człowieka, który pomagał dzieciom z trudnych rodzin. Nadzieja, że dzieci wybronią wychowawcę.
Facebook fundacji zniknął
Część mieszkańców liczyła na oświadczenia ze strony fundacji, jednak od kilku dni facebookowy profil nie wyświetla się. Brak komunikacji wywołał dodatkowe pytania: czy dzieci w świetlicy mogą czuć się bezpiecznie? Kto sprawuje kontrolę nad miejscami, do których rodzice posyłają swoje pociechy?
Emocje sięgają skrajności
Komentarze pokazują ogrom emocji: od wsparcia dla Stanisława K., który przez lata pomagał dzieciom, po podejrzenia i teorie spiskowe. On ku*** nie winny i dajcie ku*** spokój, a jak pomagał, to nikt tego nie widzi, tylko teraz pierd*** wszyscy śmieci – pisze jeden z mieszkańców.
Inni przypominają, że w tej sytuacji najważniejsze są dowody i procedury: Nie wyrokować od razu. To poważne zarzuty, ale od tego są organy ścigania – komentuje Pani Edyta.
Nie można aresztować kogoś bez choćby małego dowodu. Poczekajmy. Ogólnie to nie do wiary – dodaje kolejny komentujący.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.